Skalarów nie trzyma się parami , jest to ryb stadna to po pierwsze po drugie rośnie do 15 cm więc stadko tych ryb po prostu nie będzie miało miejsca do pływania w tak małym baniaku.
No widzisz, jak chcesz to potrafisz udzielić normalnej odpowiedzi z którą normalnie można polemizować.
Młode skalary są bardzo "rodzinne", ale czy skalary dorosłe dobrane w pary są tak samo stadnymi rybami jak ryby młode?
Moim zdaniem nie, dlatego napisałem, że ok 100l to będzie odpowiednia pojemność dla pary tych ryb.
Do tego np. zbrojnik lub 4-5 kirysów i podkreślam - moim zdaniem będzie ok.
Jeżeli napisałeś że: cytuje:''znam też człowieka, który hoduje 5 dorosłych paletek w 112l. Ryby się trą i ogólnie są zdrowe.'' to chyba każdy człowiek który miał w szkole J.Polski pomyślałby że jest to twój argument którym chcesz udowodnić że stadko paletek można trzymać w 100 litrach.
Moim zdaniem? nie musisz się słuchać mnie , jeśli znajdziesz jakiegoś fachowca od dyskowców który powie że w 100 litrach można trzymać te ryby to zwracam honor.
Widzisz, a tu się celowo czepiasz żeby udowodnić prawidłową interpretacje moich słów.
Zapytam inaczej, w dziale "akwarystyczne pogaduszki" jest temat "mój kolega bije ryby..." widzisz analogie?
Dlaczego na niego nie naskoczyłeś?
Znajomy, o którym mówiłem czerpie "korzyści majątkowe" z rozmnażania paletek.
Sprzedaje je później do sklepów akwarystycznych i do prywatnych odbiorców i z tego co wiem są oni zadowoleni.
I tak, przykład ten wskazuje na to, że da się trzymać 5 paletek w 100l. Czy ryba czuje się w takim zbiorniku dobrze czy nie to naprawde osobna sprawa a przede wszystkim indywidualne podejście akwarysty. Twoim zdaniem 100l to za mało, ja też nie wpuścił bym 5 paletek do takiego litrażu ale są ludzie (mój znajomy na pewno nie jest odosobniony w tym przypadku) , którzy to robią.
I zapytam jeszcze w taki sposób. Czy Twoim zdaniem 20 paletek w 500l zbiorniku to dobry pomysł?
Jeżeli piszesz że skalar trzymany w ciasnych 50 lirach w zoologu po przeniesieniu do 100 litrów będzie czół się dobrze to człowiek wierzący ci równie dobrze może tak samo postąpić z np.piraniami i będzie to jak najbardziej logiczne z jego strony ponieważ pomyśli sobie że wpuścił te ryby do akwarium dwa razy większego niż trzymano je w sklepie a więc powinny czuć się świetnie.
Nie prawda. Każdy kto w jakimś procencie interesuje się akwarystyką przed wpuszczeniem ryb czyta o nich informacje.
Jeszcze raz napisze: temat jak i dyskusja dotyczy skalarów.
napisałeś coś takiego:''Prawda jest taka, że czy jest to 100l czy 300l to i tak męczymy ryby ciesząc oko ich pięknem.
Niewola pozostaje niewolą.'' z tego zdania wynika że czy 100 litrów czy 300 ryby i tak się męczą ''wiec nie ma różnicy czy wpuścisz skalara do 300 l czy do 100''- taki wniosek może wysunąć każdy myślący człowiek , teraz piszesz że niewolą jest nawet 1000 l ale co to ma w o ogóle do rzeczy? dyskusja jest na temat : ''100 l to to samo co 300 bo i tak jest niewolą'' bo to napisałeś w poprzednim poście.
I podtrzymuje to.
Niewola pozostaje niewolą, ale masz racje. Nie da się porównać 100 do 300. Dla ryb to z całą pewnością obszar nie do ogarnięcia - przynajmniej na początku.
Chodziło mi o to, że większość akwarystów próbuje się wymądrzać na temat warunków hodowlanych i naprawde śmieszą mnie zwroty w stylu "nie możesz trzymać skalara w 120l, skalar potrzebuje przynajmniej 50cm wysokości zbiornika...). Umówmy się, czy dla ryby będzie to aż taka różnica?
Powtorze się, ale moim zdaniem mniejszym złem jest trzymanie parki skalarów w 100l baniaku niz przerybionym 200 czy 300l zbiorniku.
A co do skalara to żeby naprawde odzwierciedlić warunki panujące w naturze to trzeba by mu zapewnić jakieś 70 cm wysokości i z metr długości akwarium. I rzecz powinna sie tyczyć skalarów odłowionych z natury, nie tych "sklepowych" które rozmnożyły się w baniakach.
Pozdrawiam.