No właśnie, ty jesteś dorosły, a ja mam 15lat (prawie trafiłeś

). Rodzice nie pozwalają mi na założenie bimbrowni, głownie z powodu, że wybuchnie i cały dom wysadzi. Nie raz im tłumaczyłem, że rozsdadzenie plastikowej butelki pod presją ciśnienia z masą w środku nie jest niczym złym, ale oni i tak się boją.
Jeżeli chodzi o dobór octu, jest on raczej najłatwiejszym środkiem do organizacji, który będzie na tyle silnie reagował, żeby zapewnić nam dostateczne stężenie CO2.
Ja kiedyś używałem następującego generatora do produkcji CO
2:
Do zamkniętej butelki z wychodzącym wężykiem wlewałem woda demineralizowaną
z
kwaskiem cytrynowym (gdzieś jedna paczka na 1litr).
Do tego się wrzucałe, kilka
kamyków dolomitu (to kupłem na allegro).
Kwasek powoli reagowal z kamykami tak że to wszystko działało w miarę sensownie
przez kilka dni.
Jeżeli NIE CHCESZ BIMBROWNI to możesz zrobić coś takiego właśnie.
Chociaż ja doszedłem do wniosku, że bimbrownia działa dłużej i bardziej równomiernie.
I używanie tego generatora w końcu zarzuciłem.