o ile dobrze pamietam to nic nie pisałem o małej kuli, mój wywód z tą kulą był czysto teoretyczny, i zakładałem że zapewni się odpowiedni litraż względem wymagań danego gatunku.
Co nie zmieni faktu ze kula to kula ...
Napisałeś że ustalają terytorium względem krawędzi, ok. mogą względem krawędzi i jakiegoś specyficznego obiektu w kuli,
Np zamku

Sorki ale ile możesz ułożyć rzeczy na kawałku dna (bo nie powiesz chyba że powierzchnia dna w kuli jest duża

)
Dla ciebie temat zamknięty bo tak
Bo nie chce mi się już po raz 100 pisać wszystkiego co zostało już powiedziane, choćby tutaj
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=2687.0 po prostu oczekiwałem jakiejś merytorycznej odpowiedzi a nie twoich domysłów.
To nie są domysły. Wyobraź sobie, że sprawdziłem zachowanie zwierząt w kuli i w normalnym akwarium.
Gdybyś przedstawił mi coś nie podwarzalnego to bym sie nie upierał przy swoim
O kulach wiem tyle, że są sprawdzone i jeszcze sprawdzane naukowo wśród niektórych ryb. We Włoszech są prawnie zabronione więc łatwo można się domyśleć, że rybki były sprawdzane i widać, że coś było nie tak.
Wystarczy ?
kula niewiele się różni od kwadratów, w nich też negujesz przetrzymywanie ryb ?, przecież ryba bedzie tam pływała po okręgu a nie po elipsie jak w prostokącie
I tak i nie ...
ryb które potrzebują przestrzeni do pływania - do kwadratu nie wpuszczę. Ryb, które potrzebują dużej powierzchni dna, ale niewysokiego akwarium - jak najbardziej. Tylko trudno byłoby tu mówić o sześcianie. Kolega zajmujący się pielęgniczkami ma właśnie akwaria o powierzchni kwadratowej (dużej) ale niskie.
Jeśli miałeś na myśli akwaria typu "Qube" w których urządza się wszystkie dziwne "aranżacje" iwagumi i inne "badziewia", wpuszcza się potem neony i inne ryby które ładnie wyglądają - to jestem zdecydowanie przeciw