No nie wiem czy mam takie przerybienie bo znajomy ma takie samo akwa 112l a w nim:
5 skalarów(wyrośnięte na maksa)
(...)
A cóż to za argument?

Znajomy powinien kupić sobie jakąkolwiek książkę o akwarystyce, bo grzeszy.
Działacie jak w tym żydowskim dowcipie:
(Żyd do rabina:)
- Rabe, powiedz, co mam zrobić? W domu teściowa, syn z synową, pięcioro dzieci, my z żoną i wuj.
- Kup sobie kozę!
(kupił kozę i po tygodniu idzie do rabina)
- Rabe, ale teraz to już nie ma się gdzie ruszyć przez tą kozę!
- To sprzedaj kozę!
(spotykają się po tygodniu, Rabin pyta)
- I jak teraz bez kozy?
- Dużo lepiej, rabe, dużo lepiej.
To co tam jeszcze kolega dokupi do tych skalarów?
