Witam!
Dziś jedna z moich molinezji okociła mi się przy wlocie do filtrów więc postanowiłem zajrzeć do filtrów czy nie ma małych


Najpierw rozebrałem zewnętrzny kubełkowy i oprócz śmieci znalazłem tylko 5 sztuk czarnych mamb

Ok filtra ofkors nie czyściłem tylko złożyłem z powrotem i działa

Zabrałem się za wewnętrzny.... rybek w nim nie było ale mym oczom ukazał się potwór

Na poczatku myślałem że to martwa ochorka ale nie!! To jakaś czerwona glista która przypomina tylko ochotkę

kiedy się skórczy ma około 0,5cm kiedy się rozciągnie ma z 5cm

i kiedy płynie wije się jak wąż

Co to za cholerstwo??? Pasożyt??? Szkodliwy??



Ostatnio padły mi 4 rybki bo przechodziły coś co przypominało rybia ospę ale nie udało mi sie uratować rybek

Więcej o chorobie tu
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=25576.0Co to może być i co zrobić żeby nie zjadło moich rybek

HELP!