Góral
Tomek
Global Moderator
Bywalec
    
Płeć: 
Wiadomości: 897
Przyjaciel Wiosny
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 31, 2004, 13:28:24 » |
|
troszkę Danuto mylisz podejście do sprawy. oczywiście że efekt końcowy jest ten sam, ale humanitaryzm w tym przypadku polega na tym, aby zwierze się nie męczyło, a to co nieuniknione było szybkie i bezbolesne. Spuszczenie ryby w kiblu czy zostawienie aby zdychało w cierpieniu nie mieści się w tych ramach...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
gg:1384140  
|
|
|
|
Danuta
|
 |
« Odpowiedz #16 : Październik 31, 2004, 16:08:00 » |
|
A czy mrożenie mieści się, lub uderzanie po wannie? Myślę, że dobrze byłoby włożyć w worek foliowy i młotkiem zmiażdżyć głowę. :lol: Efekt murowany.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Akwa 80l 20 rybek małych
Pozdrowienia z Olkusza
|
|
|
|
mdramski
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 31, 2004, 18:51:08 » |
|
Myślę, że śmierć poprzez wychłodzenie jest jak najbardziej humanitarna. Ryba nawet nie czuje zimna i po prostu zasypia w kilkanaście minut. Nikt tu nie mówi o mrożeniu. Osobiście jestem jak najbardziej za eutanazją u zwierząt.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sir Michael
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 31, 2004, 19:16:31 » |
|
Ciekawe jakie w tej sprawie ma stanowisko LPR...
A skoro o cierpieniach mowa - tak sobie myślę, ile czasu Heniek (dawniej w jakimś temacie pisałem o raku i ampularii - Heniek to rak) mógł ginąć (i jak wielkie były jego cierpienia) gdy wpadł w przerwę między filtrem a gąbką (jak go wyciągałem - przepołowiony, a przednia część kompletnie zmiażdżona)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
mdramski
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 31, 2004, 19:18:11 » |
|
Ciekawe jakie w tej sprawie ma stanowisko LPR...
Nie mieszajmy polityki z akwarystyką 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
nati_snk
Zainteresowany
 
Wiadomości: 189
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 31, 2004, 19:30:24 » |
|
A skoro o cierpieniach mowa - tak sobie myślę, ile czasu Heniek mógł ginąć Może trochę nie na temat :oops: , ale kim był Heniek :?: Może o tym pisałeś, ale nie pamiętam... Może przoczyłam :oops: :arrow: Jeśli tak to SORRY :!:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sir Michael
|
 |
« Odpowiedz #21 : Październik 31, 2004, 20:31:17 » |
|
:lol: No tak... rak pręgowaty :wink:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Góral
Tomek
Global Moderator
Bywalec
    
Płeć: 
Wiadomości: 897
Przyjaciel Wiosny
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 31, 2004, 22:22:44 » |
|
A czy mrożenie mieści się, lub uderzanie po wannie? Myślę, że dobrze byłoby włożyć w worek foliowy i młotkiem zmiażdżyć głowę. :lol: Efekt murowany. widzę że dalej się nie rozumiemy... róznica polega na tym że ja rozwiązuję problem, a ty tylko pozbywasz się kłopotu. dla mnie EOT
|
|
|
|
|
Zapisane
|
gg:1384140  
|
|
|
|
Danuta
|
 |
« Odpowiedz #23 : Listopad 02, 2004, 19:45:14 » |
|
Rozwiązując problem pozbywasz się kłopotu, bo nie wątpię, że chora, kończąca się ryba to kłopot. Myslę, zę za duzo rozczulania nad nieproblemem, w naturze wykańczają się odgryzając sobie np najpierw ogon itd. Tylko na to nie patrzymy. A filmy przyrodnicze cóż nam pokazują - przemoc np zwierząt, które zagryzają ofiarę zaczynając od ogona wyżerając boki, zwierzę jeszcze żyje. A rybacy wrzucają ryby żywe na statek i tak się męczą, a karpie w siatkach itd. :shock:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Akwa 80l 20 rybek małych
Pozdrowienia z Olkusza
|
|
|
|
mdramski
|
 |
« Odpowiedz #24 : Listopad 02, 2004, 19:48:12 » |
|
Danuto, jest spora różnica między hodowlą zwierząt i zapewnieniu im godziwych warunków, a dziką przyrodą. Postawmy się czasem na miejscu zwierząt...Też należymy do tego królestwa i wcale nie stoimy na szczycie łańcucha pokarmowego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Danuta
|
 |
« Odpowiedz #25 : Listopad 03, 2004, 08:43:02 » |
|
Ale czy jest o co rozdzierać szaty? Mamy tyle do zrobienia dla innych a nad kończącą się rybką tak długo myślimy, natomiast nad najbliższymi się znęcamy to fakt. :x
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Akwa 80l 20 rybek małych
Pozdrowienia z Olkusza
|
|
|
|
Bea
|
 |
« Odpowiedz #26 : Listopad 03, 2004, 13:06:11 » |
|
Ale czy jest o co rozdzierać szaty? Mamy tyle do zrobienia dla innych a nad kończącą się rybką tak długo myślimy, natomiast nad najbliższymi się znęcamy to fakt. :x Wielkie sprawy składają się ze szczegółów. Jak ktoś jest wrażliwy to i nad rybką będzie rozpaczał. Ja się nie znęcam nad najbliższymi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam 112 l i: 6 neonków Inessa, 5 danio pręgowane, 3 gupiki, 1 ramirezka, 2 skalary, 2 gurami mozaikowe, 4 mieczyki, 2 molinezje Black Molly, 1 zbrojnik niebieski 25 l kotnik: około 10małych molinezji Black i kilkanaście malutkich gupiczków.
|
|
|
lukas
Global Moderator
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 3050
into U'r eyes my face remains
|
 |
« Odpowiedz #27 : Listopad 03, 2004, 18:36:22 » |
|
Jest trochę racji w tym co mówi Danuta. Przyzwalając na eutanazję (mówię tu oczywiście o akwarystycznym kontekście) wprowadzamy możliwości popełniania nadużyć. Ktoś kto przeczytał na forum że zabicie chorej rybki jest ok. nie będzie chciał ‘bawić się’ następnym razem w leczenie . Uważam ,że ten temat w ogóle nie powinien był powstać jako osobny wątek. Rozwodzenie się na temat wyższości zamrożenia nad odcięciem główki jest po prostu nie na miejscu. Każda ryba ma prawo do godnej śmierci , a jeśli jakiemuś beznadziejnemu przypadkowi „trzeba” pomóc odejść to powinien być to sposób szybki. Mówienie o śmierci ‘bezbolesnej’ jest jedynie próbą usprawiedliwienia siebie samego. Śmierć to śmierć. Druga sprawą jaka wypływa przy mówieniu o eutanazji jest tzw. „beznadziejny przypadek”. Jaka jest definicja tego terminu. Czy molinezja z zaawansowaną ospą to już beznadziejny przypadek, a może wielkopłetw któremu pleśniawka strawiła wszystkie płetwy ,albo gupik przegryziony na pół przez clariasa?   ?? Jak widać to bardzo subiektywne odczucie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Góral
Tomek
Global Moderator
Bywalec
    
Płeć: 
Wiadomości: 897
Przyjaciel Wiosny
|
 |
« Odpowiedz #28 : Listopad 03, 2004, 20:50:03 » |
|
miałem się nie odzywać, ale: Lukas, tylko nie o tym w tym wątku była mowa. nie rozpatrywaliśmy, co to jest przypadek beznadziejny (chociaż to b. ważny aspekt) tylko jeśli już w naszym mniemaniu zaistniał, jak skrócić cierpienie zwierzęciu. Danucie wystarczy spuścić rybę w kiblu i po kłopocie. Ja chcę uczynić tę śmierć, skoro już musi zaistnieć, szybką i "bezbolesną".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
gg:1384140  
|
|
|
|
Danuta
|
 |
« Odpowiedz #29 : Listopad 03, 2004, 22:08:05 » |
|
Góral skoro rybka już nie pływa tylko leży,w zasadzie nie ruszając płetwami, jeszcze do tego do góry grzbietem i nic nie wskazuje na to że coś z niej będzie, to nie mam skrupułów co do kibla, ale jeśli są oznaki życia to po prostu ma osobne miejsce gdzie sobie zdycha, w wodzie. Ma tam wlane leki i ma czas na zastanowienie czy chce żyć, czy woli odejść to jej sprawa :lol: Nie bedę jej głowy urywała ani jej zamrazała itp.Czekam albo życie albo śmierć. :shock:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Akwa 80l 20 rybek małych
Pozdrowienia z Olkusza
|
|
|
|