Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Rodzime ryby w akwarium.  (Przeczytany 12927 razy)
wirek
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 325


« Odpowiedz #15 : Październik 24, 2004, 14:35:35 »

Tutaj znajdziesz wykaz chronionych gatunków zwierząt: http://isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html . A konkretnie rozporządzenie ministra środowiska z 28.09.2004 poz. 2237 w dzienniku ustaw. Niestety, sporo tych rybek, które mogłyby zaciekawić akwarystę objęto ochroną. Po wejściu do indeksu, wpisz: ochrona zwierząt
Zapisane

Tańczący z rybkami
Harpia
Bywalec
****
Wiadomości: 687



« Odpowiedz #16 : Październik 24, 2004, 15:09:47 »

Cytuj
A co miałaś przejść ? Ja po prostu zapłaciłem i miałem. Chyba, że nie możesz patrzeć na cierpienie ryb... Niestety łowienie to przyjemność tylko dla jednej strony.


Podstawa było wykucie regulaminu na blache :roll:
Mam tu okręg wędkarski ale oni kazali jeździć po Katowicach, Oświecimiu, cholera wie po co.
Odpuściłam.
Wole towarzyszyć bratu nad jeziorem, lubie patrzeć jak on łowi, a że da mi do łapki wędke na kilka chwil, co poradze, silniejsze odemnie :oops:
Zapisane


www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.
Skaman
Zainteresowany
**
Wiadomości: 90


WWW
« Odpowiedz #17 : Październik 24, 2004, 15:44:54 »

wędkowanie to nie tylko jak się niektórym ludziom wydaje mordowanie ryb... to przede wszystkim (przynajmniej dla mnie) obcowanie z przyrodą poznawanie zachowań ryb... i emocje związane z możliwością spotkania naprawdę duuużej ryby.... to że ryba poddana jest stresowi podczas holu to fakt ale tez nikt nie każe takiej ryby uśmiercać... a z doświadczenia wiem że nawet ryba która przeżyła dyży stres związany z wyjęciem z wody potrafi się szybko zregenerować i powrócić do normalnego żerowania...
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #18 : Październik 24, 2004, 18:24:02 »

Cytat: Harpia

Podstawa było wykucie regulaminu na blache :roll:
Mam tu okręg wędkarski ale oni kazali jeździć po Katowicach, Oświecimiu, cholera wie po co.
Odpuściłam.


To jakiś dziwny związek. U mnie po prostu poszedłem, zapłaciłem i dostałem zezwolenie wraz z kserokopią regulaminu. I wszystko na miejscu. A wracając do ochrony to oprócz ochrony prowadzonej przez właściwe organa państwowe, która zawiera pewne regulacje, wymiary ochronne itd. są też różne lokalne odstępstwa zależne od populacji danego gatunku w regionie (np. w jednym wymiar ochronny dla okonia będzie 15 cm, w innym 17 cm). Ważne też jest pod kogo podlega dany zbiornik, bo np. zezwolenie ze Związku Wędkarskiego nie będzie ważne na zbiornikach prywatnych czy podlegających pod Urząd Morski.
Zapisane
matijasz
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 150


« Odpowiedz #19 : Październik 25, 2004, 12:14:26 »

Dla stworzenia naszego biotopu można umieścic w akwa butelke po winie, kalosza i paczke po chipsach. Niesety taka smutna prawda jest, że w naszych zbiornikach leży wszystko i to przez takich głupków co śmieci nie mogą wziaść do torby i wyżucić do ksoza tylko śmietnik robią z nayszych polskich wód. To takie zboczenie z tematu Tongue
Zapisane

Pozdrawiam
MaTiJaSz
Harpia
Bywalec
****
Wiadomości: 687



« Odpowiedz #20 : Październik 25, 2004, 12:25:18 »

Zboczenie z tematu ale niestety prawdziwe Sad

Wiecie, aż mnie serce zabolało jak z bratem zajechaliśmy nad J. Jeziorak (k. Iławy) poszliśmy na nasze miejsce a tak pełno butelek, puszek po piwie, w wodzie worki.
Plakać sie chce. Sprzątaliśmy to pół dnia.
 Sad
Zapisane


www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.
Tramal
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1355


I see You...


WWW
« Odpowiedz #21 : Październik 26, 2004, 22:11:02 »

To fakt nasze wody są zanieczyszczone i zaśmiecone ... niech nikt sie nie waży nazywać siebie wędkarzem jeśli pozostawia nad wodą ślady swiojej obecności! ! ! taka osoba to CHam i $#%#^$#@^ a nie wędkarz - To taka mała konspiracja Wink

Jeśli chodzi o chronione gatunki mam gdzieś najnowszy wypis z ustawy poszukam i dam znać z pierwszej ręki Pozdrawiam
Zapisane

112,25
Bea
Bywalec
****
Wiadomości: 343



« Odpowiedz #22 : Październik 27, 2004, 15:51:13 »

Harpia,Własnie natknęłam się na coś co cię może interesować, (jeśli już tego nie widziałaś).
http://www.republika.pl/pbojdeck/zimnowodne.html
Zapisane

Pozdrawiam
112 l i:  6 neonków Inessa, 5 danio pręgowane, 3 gupiki, 1 ramirezka, 2 skalary, 2 gurami mozaikowe, 4 mieczyki, 2 molinezje Black Molly, 1 zbrojnik niebieski
25 l kotnik: około 10małych molinezji Black i kilkanaście malutkich gupiczków.
Harpia
Bywalec
****
Wiadomości: 687



« Odpowiedz #23 : Październik 27, 2004, 16:27:42 »

Baaardzo dziękuje, okropnie ciekawa stronka, nie widziałam jej Cheesy
Zapisane


www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #24 : Październik 27, 2004, 22:45:16 »

Tak, macie rację z tym śmietniskiem nad wodami.Są tak zawalone tym brzegi że człowiek jakby nieświadomie przyzwyczaja się do nich.Przypomniało mi to małą przygodę ze śmieciami związaną.Otóż pod koniec sierpnia tego roku wybraliśmy się z kolegą na drugą stronę warty koło gorzowa w celu zbadania okolicznych stawków czy gdzie nie będzie jaki full dafni czy innego planktonu dla młodych rybek akwariowych. No i trochę żeśmy się zapędzili wzdłuż wału coraz dalej i dalej..Trafiliśmy na pewne bajorka do których zeszliśmy z siatami na zwiad. W jednym z nich "odkryliśmy" masę drobniusienkiego planktonu typu oczlik i inne nieznajome "planktony". Oczywiście euforia radości z odkrycia po czym łów na skalę masową. Po krótkim czasie kolega został na stanowisku łowiąc żyjątka a ja udałem się na mały zwiad czy aby nie znajdę jeszcze jakiego"Eldorado".Cały starorzecz był otoczony dookoła wysoką trawą a brzegi miał bardzo płaskie, bagniste wychodzące na jakiś metr do zwartej masy trawy i trzcin.W sierpniowym słońcu pięknie wyglądały gęsto rosnące grążele,strzałki i sitowie. Kiedy myślałem że jestem już na drugim końcu zbiornika zauważyłem że "idzie" ono dalej takim jakby metrowym rowem ale do samej wody porośniętym trzciną stąd wcześniej nie zauważyłem.Ale przedemną wysoka trawa.Zacząłem więc przedzierać się przez tą trawę jakbym w jakiej dżungli był czy sawannie patrząc pod nogi czy nie wejdę w jakie bagno.Po około piętnastu metrach zuważyłem prześwit i...Wyszłem na brzeg drugiego bajorka,ale jakiego!! Niech podziwiają ludzie zdjęcia uroczysk z lasów deszczowych ameryki,afryki i azji. Ja w środku europy widziałem to samo lecz piękniejsze bo niespodziewane i to tak niedaleko przecież od miasta i cywilizacji! Wyobrażcie sobie prawie okrągłe bajorko z płaskimi brzegami na dwa metry długości otoczone wysoką trawą i trzciną ,jakby schowane przed ludzmi ze lśniącą wodą, skąpane w słońcu,dokoła liście grążeli,tuż za nimi grązele wychodzące na brzeg o twardszych łodygach i liściach a dalej rosnące na płaskim brzegu typowo jak błotne rośliny z tropików. Między nimi na bagnistym brzegu tu i ówdzie rosną strzałki na metr wysokie i inne jakby znane z książek ale tu piekniejsze bo okazalsze i do tego kwitnące! W krystalicznej wodzie całe połacie zieloniutkich młodych grązeli które wykiełkowały z nasion tej wiosny,miejscami kępy wywłóczników i innych nieznanych mi roślin a wszystko dosłownie tryska czystą zielenią. Małe żabki umykają pod moimi krokami do wody a każda jakby inna.Jakiś zaskroniec czy padalec umykający w gęstą trawę, przedziwne owady pełzające podskakujące i fruwające a czasem plusk jakiejs pewnie wiekszej rybki i nieustanne kółka drobnicy pośrodku stawu.Istne cudo natury...Wracając do domu komentowaliśmy przejęci to cośmy zobaczyli jakby człowiek podświadomie był spragniony takiego widoku i tylko jedno jedyne nie dawało mi spokoju i nie wiedziałem co kurde!! I doznałem olśnienia które mnie zaskoczyło nie mniej jak to co widziałem.ŻADNEGO ŚMIECIA!! Nic, dosłownie nic co by było wytworem cywilizacji tam nie istniało!! Nawet widełek wędkarskich nawet śladów butów.Tymczasem, zbliżaliśmy się do miasta a wokół okolicznych stawów siedzieli gdzie niegdzie wędkarze wśród malowniczych reklamówek,puszek,butelek i paczek po papierosach.Tu już czuliśmy się swojsko...POZDRAWIAM WSZYSTKICH!
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #25 : Październik 27, 2004, 22:49:05 »

Jarecki - polecam Ci krajobraz delty Świny w Wolińskim Parku Narodowym. Klimaty bardzo podobne, bajorka, kanały itd. Trzcina wysoka nawet na dwa metry, stada żurawii, czaple. Tego nie można opisać, to trzeba zobaczyć.
Zapisane
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #26 : Październik 27, 2004, 22:59:50 »

O tóż to! zobaczyć póki jeszcze jest...
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #27 : Październik 27, 2004, 23:05:20 »

Cytat: Jarecki
O tóż to! zobaczyć póki jeszcze jest...


To akurat będzie. Pochodzę z tamtych stron. Naprawdę to chronią. Znajomy się o tym przekonał jak się niechcący zapuścił na ryby na takie chronione jeziorko. Kosztowało go to tylko 5000 zł i cały sprzęt...
Zapisane
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #28 : Październik 27, 2004, 23:24:27 »

:lol:
Zapisane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do: