Zakupiłem cztery otoski (śliczna i bardzo ciekawa ryba) i mam z nimi małą zagadkę.
Pierwszy zdechł po 12 godzinach - co potwierdziło że ryba jest dość wrażliwa (w tym okresie trzy pozostałe miały się jak najlepiej, ten był najmniejszy i cóż... padł...)
Pozostałe trzy bardzo fajnie się zaklimatyzowały w akwarium, a dwa jakby się dobrały w parkę

Minął tydzień i sprawy się pozmieniały:
Drugi - cały czas siedzi na roślinkach i pochłania syf co mi sie pojawił, ma śliczny okrągły brzuszek (co oznacza ponoć że mu się powodzi) i jest mój faworyt
Trzeci i czwarty - czyli zakochana para - odcięła sie od świata, przykleiły się dość w ciemnym rogu akwarium na sylikonie jeden obok/pod drugim i ani myślą się ruszyć czy coś zjeść... sprawdziłem i żyją ale cały czas biernie siedzą w jednym miescu - co im jest?
Słyszałem, że można trafić na otoski i na ostoki. Jedne będą non stop żerowały na roślinach inne będą żarły ze sprzętu który jest zanurzony. Moja para jest natomiast totalnie bierna, co dziwi mnie w porównaniu do faworyta. Możliwe że trafiła mi się taka zróżnicowana partia? czy tez można te ryby jakoś zmotywować do pewnych działań?