jednak nie to w jaki sposób komunikują się ze sobą
Sądze, że nie komunikują się między sobą, bo niby po co
Oj komunikują sie ze sobą i to jeszcze jak. Po co

Po to żeby wyrazić swój nastrój, zaznaczyć swoje terytorium.
Choćby wystarczy popatrzyć na zaloty samca gupika do samiczki. Wygina ciało i faluje swoją płetwą ogonową. Przecież taniec godowy bojowników, barwniaków, pielęgniczek ... to nic innego jak komunikacja. Nawet moje kiryski i gloncie ze sobą "rozmawiają".
Świetnym przykładem jest komunikacja pielęgniczek. Komunikują się ze sobą barawami jak i całym ciałem. Np dwa samce (np ramirezki, boliwijskie) - jeden z nich dominujący drugi uległy. Podływają naprzeciw siebie, ustawiają się do siebie pod pewnym kątem (głową w dół), stawiają płetwy grzbietowe, zmieniają barwy ... Po chwili uległy opuszcza płetwy, prawie tyli je do siebie i zmyka. Ustawienie ciała względem drugiej rybci tez ma znaczenie. Każdy gatunek ma swój język. Dlatego np nie powinno się łączyć np pielęgniczek z różnych biotopów (pomijam parametry wody), gdyż w jednym gatunku zachowanie A oznacza pokojowe nastawienie, B - wrogie, a przy drugim gatunku jest np na odwrót. Więc rybki jedne wysyłając znak A irytują drugie gdyż dla nich jest to znak B. Efektem jest ciągłe zestresowanie rybek.
P.S.
Oj chyba mało patrzycie w te swoje akwaria
