Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Choroby « Postrzępione płetwy - POMÓŻCIE
Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
Autor Wątek: Postrzępione płetwy - POMÓŻCIE  (Przeczytany 16137 razy)
Esmi
Bywalec
****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 520

Cave hominem


« Odpowiedz #30 : Sierpień 04, 2009, 19:41:47 »

Cytuj
Najpierw trzykrotnie zapadał na zapalenie płetw, a teraz ma bardzo poważne problemy jelitowe (prawdopodobnie po nakarmieniu ochotką i larwami komara)

Jeśli to rzeczywiście wina ochotki to może lepiej zastosować parodniową dietę. Co mu pomoże Capifos?
Co to znaczy zapalenie płetw? Masz na myśli martwicę? Na to dobra jest kilkudniowa kąpiel w akryflawinie i na ślimaczenie o którym piszesz też.
Cytuj
To mam nie kupować tego Capifosu   Czym podratować te rybki?

Jeszcze raz zaproponuję ci kurację z Metronidazolu, jest bezpieczny dla zbrojników, do kupienia na receptę w aptece. Receptę wypisze ci weterynarz. I zmierz parametry NO3, NO2. Musisz też zredukować obsadę. Nie w tym rzecz, że skalary są stadne, tylko za duże do twojego akwa, potrzebują co najmniej 200l i co najmniej 50cm wysokiego akwa. Zbrojnikowi koniecznie zmień dietę.
Podaję stronę zbrojnikową http://www.zbrojniki.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=32
I najważniejsze - wywal muszle i żwirek marmurowy - zatwardzają wodę co nie jest korzystne i również może powodować problemy z płetwami. Zamiast piasku daj np.żwirek kwarcowy - lepiej w nim rosną roślinki. Z tego co piszesz wnioskuję, że miałaś/masz spore przerybienie i pewnie stąd problemy. Masz chyba za mało roślin. Daj zdjęcie całego zbiornika.
Co to znaczy regularne podmiany? Czym dokładnie kamisz ryby? Jakie masz wkłady w filtrze?
Zapisane

Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.
margin
Bywalec
****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 569



« Odpowiedz #31 : Sierpień 04, 2009, 19:56:34 »

Dzięki Esmi, ale dieta nie pomaga, a Capifos poradził mi stary hodowca (dosłownie stary i doświadczony). Z martwicy bojek wyszedł już dawno (z tym sobie radzę Bactopurem). Pól roku nic mu nie było, ale to są uroki posiadania bojownika z kubeczka niestety, obiecałam sobie, że już takiego więcej nie kupię. Znajomy sprzedawca mówił mi, że kiedy przywożą je do hurtowni, to woda jest tak niebieska, że prawie granatowa.
Zapisane

Esmi
Bywalec
****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 520

Cave hominem


« Odpowiedz #32 : Sierpień 04, 2009, 20:07:52 »

No to jak poradził to warto spróbować. Nie słyszałam ani nigdzie nie wyczytałam żeby Capifos szkodził innym rybciom oprócz zbrojników, więc bojkowi też nie powinien. Napisz potem jakie były efekty leczenia.
Zapisane

Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.
Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
 
Skocz do: