Na takich ludzi nie ma metody. Ktoś kiedyś proponował aby wytruć im ryby - dolewając coś do zbiornika, ale to metoda drastyczna i ekstremalna. A nauka płynąca z zejścia obsady nie dla wszystkich może być oczywista.
Ups, to byłam ja. Wierze ze rybkom lepiej w rybkowym niebie niz w puszcze. Nie watpie ze istnieja ludzie, którzy widza w rybkach ozdobe i najwyzej sobie kupia druga.
Prawda jest taka że akwarysta nigdy nie powie "że się zna na wszystkim", ponieważ zawsze pozostanie coś do przeczytania, coś do nauczenia i jakaś sytuacja wymykająca się wiedzy i doświadczeniu.
Znam takich "kiszonych akwarystów", ktorzy maja 20lat doswiadczenia i "wiedza wszystko".
Tak czy siak możesz spróbować podać jej link do tego forum. Jeśli poczyta i stwierdzi że robi wszystko dobrze daruj sobie tą koleżankę..
Albo zaspamuje dział "choroby".