Cześć . Niedawno założyłam akwarium 112L Wymiary: 75/36/42
Obsada: 2prętniki, 4 molinezje zaglopłetwe , 3 kiryski, 3 glonojady , 4 bocje, 4 gupiki, 2(adoptowane Danio)
4 Mieczyki, 2 molinezje księżycowe ( do niedawna) Wszystkie to "młode" rybki.
temp.25stopni, ph 7,
Rybki przez jakis czas swietnie sie miały ale niestety ...... W akwarium nastała Ospa( przypuszczalnie przyniesiona przez Bocje)
One pierwsze zostały obsypane białym "grysikiem" , potem molinezja i 2 mieczyki.
Zastosowałam ichtiosan Tropicala temp. podniosłam do 28 stopni i ospa prawie sie poddaje, powoli znikają z rybek plamki,
ALE ... 4 dni temu padła molinezja księżycowa i gupik a wczoraj dwa mieczyki A CO NAJDZIWNIEJSZE NIE BYŁO NA NICH ŚLADU OSPY!!!!! NIE CHOROWAŁY jedynie jeden z mieczyków miał tak jakby "wyskubaną " płetwe ogonową,
POMOCY co to może być czy to wina ospy



??