Witam!!!
Jako że pierwsze aqwa wykopałem z piwnicy i był to w rzucie z góry trapez (chyba popularnie nazywane aqwa pentagonalne), w dodatku tylko 25l. to trudno było o zakup jakiejś pokrywy. Postanowiłem wykonać ją z blachy ocynkowanej 0,5 mm. Na foto jest to ta koloru czarnego. Wykonana jest z jednego kawałka materiału odpowiednio pozaginanego i polutowanego na czterech pionowych krawędziach bocznych. Srodek wykleiłem folią aluminiową przymocowaną punktowo na najzwyklejszy silikon. Świeża blacha ocynkowana dość trudno się maluje, ja w tym celu wytrawiłem ją z zewnątrz kwasem solnym, a następnie odtłuściłem i pomalowałem spreyem-czarny mat-castorama-8PLN. Pokrywa jest węższa od akwarium przez co spoczywa na nim bez problemu. Jak widać nie ma własnego oświetlenia, gdyż aqwa ma oryginalne listewki plastikowe na których spoczywa szyba. Kłade na niej listwe ze świetlówką 8 W, na to pokrywe i gra. Hmmm... czy napewno gra? Otóż nie do końca ponieważ, aby coś w akwarium pomajstrować, a jak wiadomo robimy to często, trzeba zdjąć najpierw pokrywe potem listwe potem szybe - niby niewiele, ale jak sie rozmontuje za chwile zmontuje i okaże sie że coś zapomniałem i od nowa no to szok normalnie, choć zaliczam sie do cierpliwych(jak na akwaryste przystało). Mały pluski owego rozwiązania to możliwość przemieszczania listwy oświetleniowej na szybie i dowolne oświetlanie tyłu bądz przodu aqwa, powoduje to znaczne zmiany wizualne, no przynajmniej w moim 25l. mcharium z krewetkami.
Kolejne akwarium jakie kupiłem to już tradycyjnego kształtu 80l. - oczywiście bez pokrywy. pokrywe zrobiłem tym razem z blachy powlekanej ( czytaj pomalowanej) także 0,5 mm., stąd dziwny ceglasty kolor drugiej pokrywy. Dlaczego z powlekanej? - bo zachodze kiedyś wieczorkiem do garażu z przekonaniem że znajde odpowiedniej wielkości ocynk, a tu lipa tylko ten odpad powlekany. Myśle machne prowizorke na jakiś czas, ale cóż coś mi sie zdaje że prowizorka zamieni się w docelową konstrukcje ( mówią że to normalne z prowizorkami i racje chyba mają).
Co do samej konstrukcji to widać wszystko na foto. Dziwne boczne prześwity wynikają z nie wklejenia bocznych zaślepek. Planuje użyć zwykły silikon bezbarwny. Białe puszeczki to fragment świetlówek energooszczędnych w których znajduje sie elektronika do lamp, przymocowana za pomocą opaski z blachy wkrętami. Same świetlówki wiszą na uchwytach identycznych jak dostępne np, na allegro ale oczywiście jak zwykle wykonane z blachy z tym że podwójnie sklepanej (pojedynczo blacha 0,5 jest za wiotka). Uchwyty przyklejone są zwyczajnie na superglue. Pokrywa jak widać nie ma otworu do karmienia ryb. Powody tego faktu są 2, po pierwsze estetyka, po drugie pokrywa jest na tyle lekka że idzie bezproblemowo unieść przód i wsypać pokarm. Wyprofilowanie widoczne na którymś zdjęciu pokazuje że woda skraplająca sie na pokrywie wróci do aqwa, a także to że podczas unoszenia przodu do karmienia nie odjedzie do tyłu i najważniejsze-ustala pokrywe na swoim miejscu i uniemożliwia zsunięcie z akwarium. W porównaniu do najtradycyjniejszej obecnie na rynku pokrywy z ABS jest o wiele lżejsza.
Co do samego kształtu - cóż kwestia gustu o którym się ponoć nie dyskutuje, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby był to w przekroju (rzucie bocznym) prostokąt, trapez itp.
Pewnie wielu z Was pomyśli: blacha to materiał nie dla mnie - trudno obrabialny, niedostępny. Mysle że jeżeli wielu radzi sobie z płytami wiórowymi, kombinuje ze styropianem, drogim spienionym PCV, poradzi sobie z blachą. Jak widać na przykładzie drugiej mojej konstrukcji nie trzeba wcale nic lutować. Wiem, wiem pozostaje wyginanie.
Jestem może mądry bo z racji wykonywanego zawodu mam u siebie giętarkę. Na dobrą jednak sprawę jeżeli komuś zależy to wiem że idzie wygiąć ocynk wkręcając go pomiędzy dwa kątowniki, dwie deski (nawet w imadle) po czym giąć przu użyciu prostego kawałka drewna, metalu, co tam pod ręką jest. Natomiast odgięcie dzięki któremu pokrywa siedzi na swoim miejscu można zrobić kombinerkami, a jak troche sie nie uda do okleić górny rant aqwa czarną taśmą izolacyjną. W sumie tylko 4 gięcia a łuk robiłem na rurze o średnicy fi. 100mm można na większej, pamiętając jednak że łady łuk na ocynku możliwy jest tylko w poprzek arkusza ( daje to jednak 100 cm do popisu - wystarczy). Może Wam się wydawać że
blacha 0,5mm jest za mało sztywna i rzeczywiście w formie płaskiego arkusza jest wiotka. Przegięcia jednak usztywniają ją na tyle że jak na lekką pokrywe akwarium jest bardzo sztywna ( nie ma szans podczas zwykłego użytkowania uszkodzic jej, dla porównania jest sztywniejsza od pokrywy kupnej z abs'u). Cena arkusza 2x1 m. to 36-40PLN, dostępne w hurtowniach materiałów budowlanych. Arkusz taki to dwie pokrywy do najpopularniejszych chyba obecnie akwariów 126l. Tak sobie teraz pomyślałem że pomysł taki nie ma racji bytu przy owalnych przednich szybach, no chyba że lutować osobno boki i góre ale to sporo zachodu. Dodam że na tej czarnej lutowania "pociągnąłem" szlifierką kątową i po pomalowaniu wygląda jak oryginał z fabryki vw.
No nic kończe bo sie książka z tego robi. Czekam na ostrą krytyke, komentarze ewentualne pytania.







