ZmĘTNIENIE WODY PO WLANIU WYWARU Z SZYSZEK CZARNEJ OLCHY - POMOCY!!!

Zaczęty przez Reno, 24.07.2009, 14:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

Reno

Do swojego nowego stablizującego akwa opisanego dokładnie w dziale Nasze Akwaria w wątku "Reno 200L Dorzecze Amazonki" wlałem wczoraj (zgodnie z zaleceniami producenta) wywar z szyzszek czarnej olchy Filtus. Po wlaniu woda mocno zmętniałą (wygląda jakby w środku była lekka mgła) i do dziś stan ten się utrzymuje bez zmian.Od raazu dodam iż parametrów wody nie mierzyłem ale że jestem z Wrocławia to wodę w wodociągach mamy o pH ok 8 natomiast ten wywar wg. producenta (150ml) miał mieć pH 3,5? Stąd moje pytania - co to jest i dlaczego bo nie tak miało być z tego co czytałem. Czy zmętnienie zniknie? Skoro jest zmętnienie wody tzn że coś się dzieje - sta pytanie jak to wpłynie na rośliny? Czy ktoś się zetknął z taką sytuację u kogoś lub osoiście? Co teraz  robić? Czekać? ???
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

matka siedzi z tyłu

#1
Masz bardzo silne oświetlenie jak na ten litraż i dorzecze Amazonki

CytatNależy przestrzec, że w akwariach do których wprowadziliśmy humusowe związki nie można stosować zbył jaskrawego oświetlenia, a już w żadnym przypadku promieni ultrafioletowych, ponieważ zawarte w wodzie garbniki ulegają wytrąceniu, a następnie koagulacji, czego objawem będzie zmętnienie wody i pojawienie się kłaczków, które oblepiają skrzela ryb lub pokrywają np. złożoną ikrę.
http://users.interblock.pl/~fotoakwarium/archiwum/a107-108/a107-108,13.html

Poza tym twarda kranówa
Cytat- woda: woda do czarnych wód obowiązkowo musi być miękka!! Miękka w tym przypadku oznacza zerową twardość węglanową i kilka stopni twardości ogólnej! Wszelkie kombinacje typu naleję kranówki (typowo polska kranówka jest twarda) i doleję wywaru kończą się smutno, w postaci buro brązowej, mleczno nieprzezroczystej zupy. Zjawisko bierze się ze strącania garbników w postaci w organicznych soli (organicznych, bo garbniki należą do kwasów organicznych). Istnieje zapewne jakaś niezerowa twardość węglanowa, przy której strącenie soli nie występuje, ale nie podejmuję się jej ustalić. Zjawisko znają dobrze Ci, któzy robią sobie herbatę na twardej wodzie - nieprzezroczysty, nieapetyczny płyn z wytrącającą się na powierzchni błoną, różnokolorowo się mieniącą, podobną nieco do filmu bakteryjnego, jaki tworzy się przy zastojach. A każdy przecież chciałby mieć płynny, idealnie przezroczysty bursztyn, a nie herbatę z mlekiem.
- trwałość barwników - różne elementy organiczne produkują barwniki o różnej trwałości i kolorze. Używać można wielu substancji - torfu, szyszek olchowych, liści (najpopularniejsze są dębowe, ale mają też swoje złe strony), gałązek i korzeni drzew przeróżnych. Dobre efekty kolorystyczne - imo idealne - daje torf wysoki włóknisty, bo nie jest ani za czarno (jak po szyszkach olchy), ani za sikowato (jak po liściach dębu). Problem w tym, że barwniki te nie są wieczne. W dojrzałych biologicznie akwariach łączą się z różnymi substancjami i strącają (tym trudniej, im mniejsza węglanówka, więc w zerowej są najtrwalsze), absorbowane są zapewne także przez organizmy żywe (wydajna filtracja biologiczna załatwi je bardzo szybko, zwłaszcza przy dużym stężeniu, gdzie łączą się ze śluzami organicznymi), światło także im nie pomaga. Imo najmniej trwała jest olcha, najtrwalsza zupa z liści dębu. Możliwości przedłużenia jest sporo, ale generalnie większość z nich sprowadza się do umieszczenia w zbiorniku elementów, które uwalniają garbniki przez czas dłuższy. Tak więc wywary - owszem, ale tylko na start, by uzyskać szybko określony kolor. Podtrzymywać go będą te niewygotowane elementy, które włożymy do akwa - więc NIE GOTOWANE liście,szyszki, korzenie, gałęzie. Będą robiły to powoli, ale trzeba się przyjrzeć im indywidualnie - są różnice np pomiędzy szyszką olchy zbieraną jesienią a tą wiosenną, która przezimowała na drzewie.
- niebezpieczeństwo dla ryb: są właściwie dwa. Pierwsze, bezpośrednie, to koagulujące działanie garbników na rybie śluzy. Śluz, poza obecnością na ciele ryby, znajduje się również na jej skrzelach. Skoagulowany jest nieprzepuszczalny dla gazów! Efekt - wiadomy. Większe stężenia prowadzą do koagulacji i lizy nabłonków - więc otrzymujemy sytuację podobną do oparzenia. Drugi aspekt to kwasowość garbników, która w warunkach zerowej węglanówki jest znaczna. PH równe 4,5 - 5 za pomocą garbników nie jest szczególnie trudne do uzyskania. Dochodzące do tego produkty przemiany materii ryb (związki azotowe) mogą zbić to jeszcze niżej. Paletki i pielęgniczki z biotopów "liściastych" pewnie to przeżyją, nawet z radością, bo robale na nich wyzdychają, pawiookie zapewne nie. Kwasowość wzmaga działanie ściągające, bo w środowisku silnie kwaśnym białka (a one są bazą śluzów) również koagulują.
http://www.pawiookie.pl/forum/biornik-dla-oskarow/czarne-wody.html#2487

Myślę, że należałoby zrobić sporą podmianę wody
ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ

Reno

OK dzięki za pomoc. Sam też trochę już doczytałem i wynika z tego że strzeliłem sam sobie w kolano ;D Też zacząłem myśleć o podmianie wody - chciałęm zapytać jak duża powinna być oraz czy ta podmiana coś znacząco zmieni? A może trzeba będzie zrobić kilka podmian? Jakieś inne sugestie na tę kryzysową sytuację? Ostatnie pytanie - co na t rośliny w akwarium? Mogą ulec uszkodzeniu czy nic im się nie stanie? A może po prost zmarnieją? ???
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

Reno

Stan na dzis dzień jest lepszy ale nadal niezadowalający. Woda nadal tochę metna a niektóre z roślin wyglądają jak popalone / sparzone / uwiędłe - jak na załączonych foto.

Parametry wody na dziś dzień (6 dzień od zalania akwa i 2 dzień do wlania wywaru z szyszek olchy czarnej (mierzone testem 5in1 Tropicala ao PO4 testem Zooleka):

Żadnych nawozów płynnych a tylko uzdatniacz Planta Safe Water oraz kulki w podłoże Filtus obok korzeni roślin.
temp. 26`C                                                                                                                                                                                                                 
NO3<20
NO2=0,5
pH=7
TWO=17
TWW=7   
PO4=0,4mg/l       

Akwarium - foto ogólne 25.07.2009


Echinodorus Maior


Echinodorus Parviflorus Tropica


Bacopa Caroliniana


Czy ktoś może mi podpowiedzieć co się dzieje? I co teraz mam zrobić? Licze na pomoc i dobre rady
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

ala

Nic nie rób - musisz to poprostu przeczekać, jedynie możesz dodać jakies szczepy bakterii

matka siedzi z tyłu

ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ

Reno

Dziś rano było lepiej a dodatkowo z samego rana zrobiłem podmianę wody - jakieś 55L. Zauważyłem iż wszędzie osiadł osad (np. na moczarce) który po dotknięciu spadał lub rozpływał się we wodzie - ale wsżedzie gdzie mogłem strał sie wzuszyc osad który nastepnie wraz z pomieniana wodą starłem się zebrać. No i tak jak radzicie czekam co będzie dalej. Mam pytanie - czy mogę juz teraz dołożyc kulek gliniano-torfowych w dno czy narazie nic nie robic i czekać?
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

Reno

Mam pytanko - wydaje mi się iz podczas wywaru szyszek wytrącił się osad - małe białe drobinki - jak wzruszę wode to lata tego dośc dużo. Czy coś da się z tym zrobić? Wzburzyc wode i spuścić wode? czy nie robić nic?
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

ala

nie wzruszaj tego tylko delikatnie postaraj się wciągnąć rurką

Reno

OK. Jak rozumiem nie ma szans na jego samoistnie "rozpuszczenie" w wodzie po jakimś czasie?
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

margin

Jest szansa, wlałam wywar i dałam szyszki 2. tygodnie temu, najpierw woda była mętna i bardzo brązowa, potem na roślinach i piasku robił się brązowy osad (wszystko wyglądało nieszczególnie). Czekałam i doczekałam się. Woda przy mocnym filtrowaniu ładnie się oczyściła, a z osadem dała sobie radę moja Ampularia (starter). Poczekaj cierpliwie, nadmieniam, że nie robiłam podmian, a teraz jest OK.

Reno

Ok. Właśnie mam to samo - brzydki nalot który sprawia jakbym miał plagę okrzemek lub więdnące/ususzone rośliny (pod wodą!!!). Poza tym po wzburzeniu widać wirujące drobiny... Ale jak czekac to czekać.
Co do starterów - ja zamierzam na początek wpuścić 5-7 otosków by przetarły drogę innym oraz zabrały się za pojawiające tu i tam glony

Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

Atria_C

Otoski nie są dobrym pomysłem na starter, to bardzo wrażliwe rybki. Na starter rzeczywiście dobra byłaby ampularia bądź "twardsze" ryby (gupik?).
Moje akwarium, zapraszam do konstruktywnej krytyki ;) http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=23728.0

Reno

Ok ale co potem z tymi rybkami skoro ich nie widze w przysżłej obsadzie.
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966

Reno

W swoim filtrze (tak jak opisałem wątku Reno 200L Dorzecze Amazonki -  http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=25451.0;topicseen ) obecnie mam ustwione koszyki  (patrząc od dołu): bioceramika+gąbka, bioceramika (wyrzuciłem biokulki) , 2xgąbka, gąbka + wkład NitratEX JBL +włóknina Tetra.
Wcześniej wlałem wywar z szyszek olchy z którego wytrącił się osad (pisałem o tym w innym wątku) zacząłem też podawać ręcznie  CO2 z butli Tetra i pojawiły sie glony (pajeczyna zielenic) zatem wczoraj zdecydowałem się na "restart w restarcie" - wzburzyłem mocno wode i wymieniłem 150L wody.
Moje pytanie jest takie (skoro startuję niemal o dpoczątku) - co lepsze biokulki czy biceramika bo może warto wrócic do biokulek? I czy podawac CO2 ręcznie z butli Tetra?
Jkaie są wasze opinie, sugesie co najlepiej teraz zrobić?
Moje akwarium: 200L Dorzecze Amazonki
Moje GG: 911966