Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Biotopy « Tanganika wiki « Dość istotne pytanie - obsada
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Dość istotne pytanie - obsada  (Przeczytany 3434 razy)
couek
Zainteresowany
**
Wiadomości: 52

http://zg.wroclaw.pl


WWW
« : Luty 09, 2008, 15:48:30 »

Cześć.

Mam 214 brutto akwa, 175 netto. Pływały w nim 3 księżniczki - już dorosłe. Dzisiaj poukladalem wiecej grot skalnych i dopuściłem 4 małe lelelupi i 4 małe szczelinowce (Takie czarne w oliwkowe kropki - wypasione rybki).

Zauważyłem, że księżniczki pilnują swojego rewiru, więc wszystko ok. Odwiedziły nowe groty, ale że tam zadomowiły się nowe rybki, to wróciły do swojej starej siedziby.

Dzisiaj zrobiłem im zaciemnienie. Czy jeżeli jutro zauważę, że szczelinowce i muszlowce nie uciekają z terytowium księżniczek, gdy są odganiane (jakoś usilnie przed dzisiejszym zaciemnieniem chciały zwiedzać juz zajęte mieszkania), to powinienem zrobić porządek z nimi? Chyba rybki powinny wiedzieć, że jak dostają bęcki, to tam nie wolno wpływać i niech siedza u siebie. Może to bylo spowodowane szokiem transportu i nowego otoczenia? Bo jak narazie, to tylko to mi do głowy przychodzi.

Proszę o porady

Zapomniałem napisać. Mam akwa 120 cm dlugosci
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2008, 16:06:33 wysłane przez couek » Zapisane

Przemek
Administrator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1757


Puszczykowo


WWW
« Odpowiedz #1 : Luty 10, 2008, 13:33:25 »

Zawsze wpuszczanie nowych ryb do istniejącego już porządku w akwarium "tanganikańskim" powoduje stres i kłopoty. Jeśli jednak księżniczki zostały w swoim rewirze i nie gonią nowych mieszkańców zawzięcie po całym zbiorniku to po kilku dniach się powinno uspokoić. A te nowe potrzebują czasu na wykumanie o co chodzi.
Zapisane

Pozdrawiam
Admin
-----------------------------
240l - ogólne
50l - krewetki
couek
Zainteresowany
**
Wiadomości: 52

http://zg.wroclaw.pl


WWW
« Odpowiedz #2 : Luty 10, 2008, 19:48:32 »

Dzisiaj ciekawie było w akwarium. Księżniczki pokazują cały wachlarz swoich zachowań. Wyszły ze swojego rewiru i atakują po drugiej stronie zbiornika. Chyba po to, aby ustalić zasady w akwa. Muszlowce są dla nich mniej interesujące (są mniejsze - jakies 4 cm). Poza tym ich taktyka przed atakami - wyginania się, tak aby trudno je było ugryźć - wydaje się skuteczna.

Z kolei większe lelelupi nie mają spokojnego życia. Są dośc szybkie i udaje im się uciekać przed atakami, ale ciągle są ganiane. Na szczęście mają się gdzie schować - valissnerie nie ułatwiają poruszania się dużym księżniczkom, a dla szczelinowców są idealnym schronieniem.

Co ciekawsze rybcie walczą między sobą. Muszlowce tylko między sobą - nie atakują lelelupi. Szczelinowce też tylko między sobą - nie  atakują muszlowców Smiley

Nie wiem co z tego będzie. Na razie nie ma żadnych obrażeń. Jedyna poszkodowana rybka, to księżniczka - chyba oberwała od swoich. Ma malutki brak w płetwie ogonowej i grzbietowej - może to być efekt dołożenia zbyt ostrej skały? Jednak wydaje mi się, że to księżniczki. Zawsze była przez siostry atakowana, a teraz rybcie chyba stres wyładowują na niej.

No nic - obserwacja jest ciekawa. Czekam na sugestie...

Zapisane

Kicha
Stały użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 265


« Odpowiedz #3 : Marzec 01, 2008, 01:27:32 »

Jeżeli się nie dzieje nic poważnego to wystarczy czekać aż się wszystko uspokoi rybcie się muszą przyzwyczaić do nowych towarzysz to całkowicie normalne
Zapisane

W przygotowaniu 25 litrów... Ah szkoda tej 120...
dilayla
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 353



« Odpowiedz #4 : Listopad 13, 2009, 18:26:21 »

Mam pytanie co do 112 l. Czy jeżeli wpuszcze od małego jakieś naskalniki, lub szczelinowce razem z księżniczkami to się nie pozjadają ? Wiecie na tej zasadzie jak pies z kot ,że jak pies z kotem od małego są razem to wtedy nie zrobią sobie krzywdy.
Zapisane

Jostein Gaard
Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia?
Przemek
Administrator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1757


Puszczykowo


WWW
« Odpowiedz #5 : Listopad 17, 2009, 23:59:59 »

Jeśli wpuścisz młode osobniki tych gatunków to długo może być ok, ale moim zdaniem do czasu, a już na pewno przy pierwszym tarle polecą wióry... I nie będą się zjadać tylko bić, może nawet na śmierć. Te rybki nie bardzo interesuje wzajemne zjadanie się, no chyba, że podjadanie cudzego narybku Smiley
Zapisane

Pozdrawiam
Admin
-----------------------------
240l - ogólne
50l - krewetki
dilayla
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 353



« Odpowiedz #6 : Listopad 19, 2009, 15:53:20 »

Przemku a czy z księżniczek musze mieć parke?Bo jeśli nie będzie parki nie będzie tarła więc....
Zapisane

Jostein Gaard
Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia?
Przemek
Administrator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1757


Puszczykowo


WWW
« Odpowiedz #7 : Listopad 25, 2009, 21:21:28 »

Nie wiem czy można mówić, że księżniczki są rybami stadnymi, ale raczej powinno się mówić rodzinnymi.
W każdym razie wydaje mi się, że trzymanie pojedynczej sztuki jest nienaturalne, choć w naturze o ile wiem osobniki, które zostały wypędzone z rodziny żyją pośród innych przypadkowych ryb przynajmniej przez jakiś czas.
Nie wiem też jak z ich agresywnością gdy jest tylko jedna sztuka z gatunku.
Zapisane

Pozdrawiam
Admin
-----------------------------
240l - ogólne
50l - krewetki
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: