a ja z innej beczki

ja w swoim akwa ogolnym mialem samca yellowa (9cm) dostalem od kumpla na przechowanie, no i tak sobie zyl w tym akwa chyba miesiac, ryb nie ruszal, roslin nie ruszal, a jedyne co robil to podkopywal mi korzenie (no i co za tym idzie wykopywal rosliny ktore rosly w poblizu korzenia) tak wiec polemizowal bym na temat tej "katastrofy" w akwa

oczywiscie nie ulega watpliwosci ze pysie tak maja ze zabija wszystkie drobne rybki ale mozna trafic na taki okaz ktory mimo swej agresywnosci jako gatunku moze byc potulny jak przyslowiowy baranek

ale to jest wlasnie urok awarystyki

nigdy nie wiadomo na jaka indywidualnosc sie trafi
