Pewnie takie bojowniki były trzymane cały czas w słoiku, lub w kubku. Takie są uroki ryb fermowych, że chowają je nawet w butelkach a potem ryby są pakowane w woreczki (w sposób podobny do żywej ochotki) i wysyłane w różne zakątki świata (import), te które przeżyły trafiają do akwariów, ryby są różne. Jedne są czasami bardzo agresywne, inne płochliwe, a jeszcze inne nie wytrzymują już tego i giną. Odpowiednio zaaklimatyzowany bojownik pływa po całym akwarium, nie może być płochliwy jak na jego przystało

Bardzo często się też oswajają do tego stopnia, że jedzą opiekunowi z ręki.