Witam!
Po kilkuletniej przerwie zaczynam ponownie przygodę z akwarystyką. Póki co zakładam mały baniaczek. Jeżeli wszystko będzie OK to za parę miesięcy ruszę z duży baniakiem. Niestety teraz mam problem z tym małym, akurat na początku jak dojrzewa. Po 4 dniach od uruchomienia całości na wszystkich ściankach pojawia się mały biały osad. Takie plamki wielkości 2÷3mm falują razem z ruchem wody. Wspomne że drugi raz startuje z tego właśnie powodu. Wcześniej wymyłem akwa, zdezynfekowałem sprzęt, kamienie, ale bez skutków

Myślałem że może to być jakaś pleśniawka bo przecież rośliny też coś takiego atakuje, ale one dopiero po 7dniach były oblepione takim białym nalotem przypominającym kawałki waty. Wyczytałem gdzieś o podobnym problemie, ale pozostał on bez odpowiedzi. Dodam jeszcze, że nie mam korzenia. Mam duże napowietrzanie + kamień nap. - czy może to być przyczyną. Może miał ktoś podobny przypadek albo wie co to może być. Teraz akwa dojrzewa w 26°C (podobno pleśniawka pada w wysokich temp.) Ale niestety osad na szybach już się pojawia. Nie wiem czy czekać jeszcze tydzień i zarybiać. :roll: Zobaczymy.
Dzięki za odpowiedź i za rady.
Pozdrawiam