Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Ryby akwariowe « AKWA 60L+BOJOWNIK PO PRZEJSCIACH+CO DALEJ? POMOC W OBSADZIE
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: AKWA 60L+BOJOWNIK PO PRZEJSCIACH+CO DALEJ? POMOC W OBSADZIE  (Przeczytany 6745 razy)
mila
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 292



« Odpowiedz #15 : Czerwiec 07, 2006, 11:05:17 »

a może przeżucic te welonki do tych 60l, a bojka dać do 25l? było by wtedy o wiele lepiej dla nich.

Cytuj
O jejku! Patrząc na to jak i co sprzedają "fachowcy" w sklepach zoologicznych, to strach myśleć co sprzedają nam w sklepach spożywczych !

ee tam, ja pracuję w spożywczym i raczej rzadko coś tam jest nie tak. Zazwyczaj towar regularnie się sprzedaje i dokupujemy świeży. A jesli coś zostanie , np. jabłka, które gniją, to puszczamy tanio, na np. kompot, jeśli się jeszcze nadają, najczęściej odkrajamy to co trzeba i jest git.
Zapisane

150l
4mieczyki,
2 molinezje szerokopłetwe,
2 zmienniaki wielobarwne
2 skalary,
2 kiryski spiżowe,2albinosy
2pekolcje
10,5l kotnik
fonski
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 28


« Odpowiedz #16 : Czerwiec 07, 2006, 13:07:54 »

Hay.
Bojownik ma już nowe towarzystwo, akwa dochodzi (3ci tydzień). Powoli nabiera "zapachu". Smiley
Zapisane
Seboos
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3624



WWW
« Odpowiedz #17 : Czerwiec 07, 2006, 13:54:30 »

Cytuj
O jejku! Patrząc na to jak i co sprzedają "fachowcy" w sklepach zoologicznych, to strach myśleć co sprzedają nam w sklepach spożywczych !

 A jesli coś zostanie , np. jabłka, które gniją, to puszczamy tanio, na np. kompot, jeśli się jeszcze nadają, najczęściej odkrajamy to co trzeba i jest git.
No to mniej więcej tak samo właśnie w sklepach zoologicznych - jak coś zostało to sprzedajemy taniej (patrz: np. na kompot - aluzja Wink) i najlepiej zielonemu w tej dziedzinie klientowi (czyli kroimy go ile sie da).
Czyli suma sumarum ważne żeby towar się sprzedał.
No bo jak bym widział seler lekko nadgnity to bym go nie kupił, ale jak jest okrojony to można pomyśleć że to jest fragment z innego selera tylko klientowi nie był potrzebny aż tak duży więc odkroił.

P.S.
mila - to nie był dobry przykład Wink
Zapisane

mila
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 292



« Odpowiedz #18 : Czerwiec 07, 2006, 14:13:07 »

 Cheesy no tak nie więcej, tylko wiadomo, u nas to wszystko widac co to jest,np. zgnite.a z rybami trochę inaczej. a zresztą klient zazwyczaj patrzy na to co chce kupić, nie musi przecież tego kupowac, bo ja mu każę, tylko sam wybiera.
Zapisane

150l
4mieczyki,
2 molinezje szerokopłetwe,
2 zmienniaki wielobarwne
2 skalary,
2 kiryski spiżowe,2albinosy
2pekolcje
10,5l kotnik
Seboos
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3624



WWW
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 07, 2006, 14:26:39 »

No fakt - z rybami trudniej ... wlasnie dlatego pytasz sprzedawce albo sama bacznie obserwujesz nie sluchajac tego co mówi. No pewnie, że nie każesz mu kupowac ... Ale jak się zapyta czy ten kawałek (z którego odkroiłaś właśnie zgnite części) jest świeży to co mu powiesz ? Cheesy Bo założe się że na pewno powiesz "tak oczywiście, z dzisiejszej porannej dostawy". Tak samo z rybciami "Czy te rybki są zdrowe ? - Tak oczywiście"

No ale dosyć odbiegania od tematu bo nas zaraz moderatorzy zjadą Smiley
Zapisane

Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do: