Spróbuję sprzedać jeśli dobra cena będzie, oczywiście nie liczę na wiele,
bo gupika może wyhodować każdy... U mnie w mieście został tylko jeden sklep zoologiczny,
a w nim są 4 50l. akwaria zapełnione gupikami, a piąte akwa z ciężarnymi...
Więc nie wiem czy będą chcieli, ale zawsze można spróbować...
Ale narazie czekam aż małe podrosną, muszą mieć jakieś 1,5 cm.
Narazie żadna nie została zjedzona, a fajnie mam, bo młode jednej ryby (32 szt.) są po jednej stronie akwa
i raczej nie za dużo się ruszają, bo się boją dużych ryb, więc łatwo mi je policzyć i dalej wszystkie są,
a narybek od drugiej samicy po drugiej stronie akwa i też narazie raczej nie jest za żywotne...
I są dalej 30 szt.

Hehe.. Jeśli nie będą chcieli w sklepie zoologicznym to na allegro
wystawię młode, parę fotek wrzucę i będę czekać... Z tego co czytałam to jeśli rodzice młodych
są rodzeństwem to u narybku mogą wystąpić choroby, czy to prawda?
Jak narazie mi z wszystkich ryb padły dwa młode gupiki, jeden został bardzo poturbowany
przez akarę centkowaną, a drugi urodził się prawie martwy - za wcześnie po prostu.
A nie ma gupika, oprócz tych najstarszych, które same już wydaja młode na świat,
którego rodzice nie są rodzeństwem, a z tego pokolenia, żadne nie zdechło...
A więc nie jestem pewna czy to prawda o tych chorobach..
Mogę liczyć na pomoc? Z góry dzięki.