Jeśli jesteś bardzo niecierpliwy i nie chcesz czekać aż korzeń przesiąknie wodą na tyle by już nie wypływać możesz go umocować na dnie. Sposobów jest kilka ja stosuje najprostszy , jednocześnie nie szkodzący rybom. Potrzebna jest plastikowa płytka pleksy (np z pudelka po CD's) cieniuteńka żyłka wędkarska (by bya jak najmniej widoczna) lub plastikowe wkręty (ale nie wiem gdzie je można dostać) Jak to zrobić ? - to banlnie proste : w płytce wypalić gwoździem kilka dziurek , przewlec przez nie żyłkę i przywiązać korzeń (zachowując pare cm. odległości płytki od korzenia) potem płytke należy umieścić dość głęboko w żwirku tak aby ją obciążył i nie pozwolił korzeniowi wypłynąć. Ja w ten sposób zatopiłem korzeń 70cm długości , operacja ta zajęła mi jakieś 7 min a wygląda bardzo ładnie

. Po jakimś czasie korzeń nasiąknie już w akwa i będzie można usunąć płytki i żyłkę. Powodzenia.