Glony to wynik nadmiaru fosforu i azotu które najczęścioiej powstają przez brak podmian wody oraz zbyt dużą obsadą w akwarium.
Raczej nierównowaga tych pierwiastków niż nadmiar oraz niezrównoważone nawożenie wszystkich pozostałych pierwiastków. Sam wlewam teraz duże ilości azotu (10 ppm/tydzień) i fosforu (1,5 ppm/tydzień) i glonów nie mam (prawie), a rośliny przycinam co tydzień bo rosną jak szalone.
Wysyp glonów z powodu azotu i fosforu to mit.Zdecydowanie podpisuję się pod tym że zbyt duża obsada ryb ma tutaj wpływ na glony, a co za tym idzie przede wszystkim brud w akwarium. Odkąd zmniejszyłem obsadę (chociaż i tak jest duża), glonów jest mniej.
Oczywiście filtracja i regularne podmiany mają ogromne znaczenie, bo jeśli jest słaba to rzeczywiście nadmiar azotu może nam wtedy narobić niezłych kłopotów ale ten w postaci NH4.
Tak więc sprawa glonów nie jest taka prosta i jest to dość złożony problem, ale jeśli spróbujemy spełnić wymienione przez nas warunki będzie OK.
Jeśli chodzi o chemię to :arrow: strzeżmy sie jej.
Sam kiedys próbowałem pozbyć się tak glonów (i uzdatnić wodę) i doczekałem sie pięknego dywanika glonów. Myślę że wybiłem w ten sposób wszystkie pożyteczne bakterie i nastąpił atak glonów z podwojoną siłą.