Witam. Wczoraj, tj. we wtorek po powrocie z pracy zauważyłem, iż mój młodszy brat wyłączył grzałkę w akwarium. Z 27/28* temp spadla do 24. Nie wiem co robić. Bojownika mam od 8 miesięcy, nigdy nie chorował, "bawił" sie z gurami

- idealny okaz zdrowia. Jednak od momentu spadku temp. zaczął dziwacznie bokiem pływać, ale nie zawsze. Siedzi ,jak go widzę, zawsze na dnie. Jeszcze wczoraj, gdy juz temp. zaczęła dochodzić do siebie (oczywiscie w powolnym czasie) boj z trudnoscia wyplywal do góry by zaczerpnąc powietrza. Czy jest możliwe że padnie ? Jestem bardzo przywiązany do tej rybki. Jakieś propozycje?
O dziwo z gurami nic sie nie stało, zatem nie mogło dojść do "przeziębienia" błednika, labiryntu czy jak to nazywacie.