pod heńka dawałem oba rodzaje-niby roseta jest do roślin trawnikowych, a stemma do łodygowych, a heniek kwalifikuje się do obu tych grup

O ich działaniu mogę powiedzieć tyle:
-na heńka, eleocharisa, blyxę, stauroyne działa jak końskie sterydy! Robiłem nawet próbę wpychając je pod eleocharisa z jednej strony baniaka, drugą część zostawiając bez kapsułek-efekty były niesamowite. Po miesiącu z jednej strony miałem gęsty trawnik, a po drugiej (tej bez kapsułek) pojawiały się dopiero pierwsze oznaki rozrostu-pierwsze korzenie w podszybiu, pierwsze pojedyncze listki wystające z miejsc w których ich nie sadziłem.
-na rośliny takie jak rotale i didipek działa IMHO słabo, lub na tyle dyskretnie, że nie zanotowałem jakiejś kolosalnej zmiany.
Robiłem też kiedyś eksperyment z heńkiem w bańce na amazonii I, z 1,1W/L brutto, bez nawożenia słupa wody niczym poza potasem, bez kapsułek do podłoża. Obsadziłem, podłączyłem co2 i wszystko ładnie rosło. Po jakimś czasie skończyło mi się co2 w butli. Trochę z lenistwa, a trochę z ciekawości nie podpiąłem zapasowej. Heniek nie marniał, ale też nie rósł ani o milimetr. Po ponad miesiącu podłączyłem nową butlę. Heniek wystartował jak na drożdżach. Dzienne przyrosty były bardzo zauważalne.
Wychodzi na to, że najbardziej stymuluje go co2.