Wczoraj około godziny 20:30 gaszę światło w baniaku i wszystko jest OK. Dziś około 10:00 zapalam i widzę, iż samiec mieczyka ma białą pierzastą kulkę na gonopodium. Kulka ma średnicę około 2mm. Baniak postawiony około dwa miesiące temu. Biały piasek, kilka kulek glinianych. Kokos, inkubator gliniany, kilka rurek bambusowych, korzeń (nie znam drzewa). Roślinność to pistia, polispermia, żabienica, mech, kryptokoryna, microsorium i kilka innych, których nazw nie znam. Ryby to 4 dorosłe miecze i plus 8 narybku miecza około 2 miesiące. Kilkanaście sztuk miecza mających 5 dni. Para dorosłych zbrojników niebieskich plus narybek (nie wiem ile) plus kolejna ikra, 9 sztuk gupika plus około 20 szt. miesięcznego narybku. Temp. 25*C, parametrów nie znam. Oświetlenie to standard z wytłoczki, czas 10h, baniak 112l.
W zbiorniku tym, nigdy nic nie padło (chyba, że nie zauważyłem jakiegoś narybku). Nigdy nic nie chorowało. Nie dodaję żadnych chemicznych wspomagaczy. Co tydzień wymiana 20l. Filtr wewnętrzny 1000l/h z deszczownią, skierowaną tak aby tylko w niewielkim miejscu robić mały kocioł. 2/3 baniaka jest spokojne, bez wielkiego ruchu. Karmienie dwa razy dziennie, raz mrożonka (artemia, ochotka, czasem cyklop dla narybku) drugi raz płatki (ichtio-vit, bio-vit) raz w tygodniu suszona dafnia. Na noc tabletka dla zbrojników.
Poniżej zdjęcia, nie są najlepsze i prawie nic nie widać na nich:
http://imageshack.us/photo/my-images/210/pakupac026.jpg/http://imageshack.us/photo/my-images/687/pakupac027.jpg/http://imageshack.us/photo/my-images/18/pakupac036.jpg/Poza tą pierzastą kulką nie ma innych objawów jakiejkolwiek choroby. Rybka zachowuje się tak samo jak zawsze. Przyjmuje każdy pokarm, ostrzega pozostałych samców, pięknie się stroszy. Nie ociera się o nic, pływa po całym baniaku. Jest to dominujący samiec.
Czy może to być pleśniawka? Może chłopczyk ganiał za panną (kilka dni temu urodziła) i się nadwyrężył, tym bardziej, że jest weloniasty i miał problemy z tak wielkim mieczem. Jak to leczyć?