Witam po długiej nieobecności

Mam problem z obsadą (znowu).
Baniak ma 63l a w nim:
11x Neon innesa
2x Kirysek spiżowy (do wymienienia na pandy, 2 pady do zakupu jak tylko raczą się pojawić w sklepie)
2x Kirysek panda
xx zatoczek
xx świderel
Temperatura wody ok. 25*C; NO2 - 0.0 , woda średnio twarda, ale zamierzam wybrać się za liśćmi dębu; pH ok 7,6; NO3 nie mam testów, ale wodę podmieniam regularnie, więc powinno być ok. Gęsto zarośnięte, żwirek drobny, brązowy.
I to by było na tyle. Nie wiem jakie ryby dać jako takie "główne", bo ławiczkę już mam, ale tak jakoś pusto jest.
Przerabiałam już ramirezy (4 razy wymieniałam rzekomą samicę na prawdziwą, bo zawsze po jakimś czasie okazywała się samcem, a co za tym idzie gryzły się i nic z tego nie wynikło. Oczywiście na samicę nie trafiłam, w końcu jeden samiec został zagryziony, a drugiego oddałam).
Myślałam o prętnikach, ale pojawiły się w sklepie dopiero za miesiąc moich usilnych błagań o ich sprowadzenie, a no i okazało się, że same samce, a na samice nie ma szans, bo "to są ryby sprowadzane bodajże z Tajlandii i samic nie przywożą", więc się wstrzymałam.
Widziałam jeszcze kakadu, a gość proponował mi gurami czekoladowe, ale to chyba nie najlepszy pomysł... bojownik także odpada, bo ja znam życie to sterroryzuje mi całe akwarium.
Gdybyście mogli mi napisać jakie jeszcze ryby by się nadawały, bo już nie mam pomysłu, a gość powiedział, że jest dużo ryb, których nie przywozi, bo ludzie nie kupują, ale mógłby mi przywieźć, jak coś.