Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory kirysek!  (Przeczytany 10285 razy)
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« : Październik 05, 2011, 12:02:49 »

Witam,
na wstępie od razu przyznam się, że nie jestem zapaloną akwarystką, raczej totalną amatorką. Akwarium dostałam "w spadku" po byłym chłopaku, który nie miał czasu ryb nawet regularnie karmić. Akwarium 80 l, jeden skalar (skazany na samotność, bo zabił swoją samicę) i 3 brzanki. Do towarzystwa kupiłam jeszcze 4 kiryski (dwa albinoski i dwa lamparcie). Przez 2 lata wszystko ładnie śmigało, aż do wczoraj. Przy podmiance wody zauważyłam, że jeden kirys (lamparci) strasznie pociemniał, jest prawie czarny i przy pływaniu nie rozkłada wcale płetw bocznych, ma je jakby sklejone, chowa się, a jak zdarzy mu się ruszyć to pływa chaotycznie, kręci jakieś kołowrotki, nie je. Reszta ryb ma się dobrze, apetyt im dopisuje. Wyłowiłam go wczoraj, przez 2h kąpałam w roztworze MFC (może to źle?), po wpuszczeniu z powrotem do akwarium podniosłam temp. wody o 2 stopnie i włożyłam dodatkowy filtr, żeby woda była lepiej napowietrzona, ale poprawy nie ma. Nie chcę żeby się męczył, lubię te rybki...

Powiedzcie jak mogę mu pomóc!
PS Czy jest możliwe jakieś uszkodzenie zewn.? Mam w domu 4 koty, które lubią pukać w szybki akwarium, może się przestraszył i w coś uderzył??

Dziękuję za wszelkie próby pomocy!

PS2 Karmię je głównie mrożoną ochotką, może więc jakiś pasożyt?
Zapisane
rodia
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1062


memento mori


WWW
« Odpowiedz #1 : Październik 05, 2011, 12:49:45 »

Przeprowadź dokładniejsze oględziny tych posklejanych płetw. Zmętnienia? uszkodzone promienie? uszkodzona tkanka między promieniami?, białawe kępki na płetwach? punkciki na płetwach ? itd, każdą anomalię w wyglądzie płetwy opisz dokładnie to poradzimy.
Ile wody tygodniowo podmieniasz ?

p.s. Nie spotkałem się jeszcze z zabiciem samicy przez samca u skalarów. Mam te ryby 2 lata i jedyna agresja u nich występuje kiedy podczas tarła jedna para przegania drugą - ale nie bylo to nigdy "bij-zabij". Może inni mają inne doświadczenia. To że ryba jest z wyglądu poszarpana nie znaczy, że zrobiła to inna ryba, taki wygląd i utraty tkanek mogą powodować zarówno bakterie, wirusy jak i pasożyty.

Pozdrawiam, R.
Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #2 : Październik 05, 2011, 16:01:13 »

Z tego co piszesz nasuwają mi się trzy wnioski, dotyczą karmienia.
Pociemnienie zewnętrznych powłok ciała może być spowodowane zapaleniem przewodu pokarmowego, spowodowane jest to zbyt jednostajnym żywieniem.
Składanie płetw może być spowodowane otłuszczeniem narządów wewnętrznych, spowodowane jest to zbyt jednostajnym żywieniem.
Kołyszące ruchy mogą być spowodowane otłuszczeniem narządów wewnętrznych, spowodowane jest to zbyt jednostajnym żywieniem.
Mrożona ochotka to wbrew wielu negatywnym opiniom bardzo dobry pokarm, jednak jest kaloryczny co za tym idzie nie może być podstawą diety a tylko urozmaiceniem. Chciałabyś jeść tylko ziemniaki z kotletem ? Chyba nie, w sklepie jest pewnie wiele innych mrożonek dla ryb, trzeba się tylko dowiedzieć.
To jedna możliwość, druga która charakteryzuje się składaniem płetw oraz kołyszącymi ruchami to zatrucie substancjami powstającymi w filtrze lub akwarium, ewentualnie zatrucie substancją pochodzenia zewnętrznego.
Jednak to tylko teoria i mogę się mylić, ale dietę powinnaś koniecznie urozmaicić.
Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #3 : Październik 06, 2011, 12:22:48 »

Dziękuję za szybkie odpowiedzi!

Co do skalarów - to była dobrana para, która ciągle składała ikrę, ale wierzcie mi to był on - gdy mieliśmy z chłopakiem wspólne akwarium (260l) mieliśmy tylko tę parę skalarów w akwarium towarzyskim. Gdy samicę coś poszarpało, przenieśliśmy je do akwarium, gdzie długo były tylko we dwójkę, ale ciągle ją strasznie męczył, widać było, że uciekała. Oddzieliłam akwarium siatką i płetwy jej się wygoiły, ale kiedyś udało mu się tę siatkę przesunąć i wpłynął do niej - znalazłam ją z takimi samymi obrażeniami jak wcześniej. Zważywszy, że nie było innych rybek w akwa, a Pan Skalar były zdrów to pozostawał jedynym winowajcą. Myślicie, że mogę kiedyś spróbować z drugą samicą (ale jak będzie większe akwarium)? Jedyną chorobą z jaką miałam do czynienia w przypadku tych rybek to szok wywołany nagłą zmianą temperatury (moja mama wrzuciła skalary prosto z miski do świeżo wysprzątanego akwarium). Wtedy myślałam, że to koniec, bo ryby kładły się na dnie, pływały bokiem i na żółtym skalarze było widać popękane naczynka, po kilku dniach płetwy prawie całkowicie im poodpadały (swoją drogą, czy to normalne?). Ale samica nie mogła paść w skutek tego, bo to było na dobry rok po całym incydencie.

Odnośnie kiryska - karmię rybki ochotką i trzema rodzajami suchych płatków, ale jakby się zastanowić to kiryski najczęściej kładą się w takim skupisku ochotki na dnie i właściwie tylko ją przeżuwają, więc mogłoby być to wywołane jednostajnym żywieniem. Ale dlaczego inne kiryski są zdrowe? Jak go podratować skoro nie je?
Na jego płetwach nie ma nic, po prostu ich nie rozkłada, a jedna z bocznych płetw wydaje mi się być dłuższa od drugiej, ale może to tylko moje wrażenie? Poza tym, że kirys jest ciemniejszy i apatyczny nie widać żadnych innych objawów choroby. Zachowuje się tak od 3 dni, ale wczoraj przestał się chować i często zmienia pozycję "leżakowania", wcześniej cały czas chował się pod korzeniem, tylko, że dalej jest ciemny i nic nie je.

Co do podmiany wody, przyznam, że ostatnio wcale jej nie podmieniałam, dolewałam tylko to co wyparowało...

A czy to może mieć związek z glonami? Kilka miesięcy temu wstawiłam tło strukturalne, ale chyba je wyciągnę, bo to jedno wielkie siedlisko ciemnych glonów (nigdzie indziej ich nie ma).
Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #4 : Październik 07, 2011, 04:55:10 »

"Jedyną chorobą z jaką miałam do czynienia w przypadku tych rybek to szok wywołany nagłą zmianą temperatury (moja mama wrzuciła skalary prosto z miski do świeżo wysprzątanego akwarium). Wtedy myślałam, że to koniec, bo ryby kładły się na dnie, pływały bokiem i na żółtym skalarze było widać popękane naczynka, po kilku dniach płetwy prawie całkowicie im poodpadały (swoją drogą, czy to normalne?)"
To bardziej prawdopodobne że był tak zwany szok osmotyczny, a nie nagła zmiana temperatury. Przy szoku osmotycznym odpadanie płetw jest normalne, a poza tym wrzucanie ryb bez wcześniejszej aklimatyzacji nie jest normalne.

''Odnośnie kiryska - karmię rybki ochotką i trzema rodzajami suchych płatków, ale jakby się zastanowić to kiryski najczęściej kładą się w takim skupisku ochotki na dnie i właściwie tylko ją przeżuwają, więc mogłoby być to wywołane jednostajnym żywieniem."
Tak jak pisałem wyżej ochotka wbrew obiegowej złej reputacji jest bardzo dobrym pokarmem, jednak powinnaś się spytać w sklepie czy maja inne pokarmy mrożone pochodzenia zwierzęcego. Między innymi tubifeks, kryl, gammarus, larwy komara, artemia, wodzień, dafnia lub rozwielitka, jaja krabów, i może jeszcze inne mają. Niektóre z tych pokarmów mogą być za duże do zjedzenia dla kirysków lub będą pływać po powierzchni np. wodzień, dlatego gdy jeszcze kostka jest zamrożona najlepiej poskrobać ją nożem na drobno i wtedy podać.
Ja osobiście suche pokarmy podaje sporadycznie, dlatego że są produkowane z mączki rybnej lub pszennej z dodatkami wątpliwej jakości. Co prawda ryby na tym żyją i rosną , jednak moim zdaniem nie jest to pokarm na tyle wartościowy co naturalny żywy czy mrożony. A najbardziej szlak mnie trafia jak czytam 100 % czystości wody. Ale wystarczy wziąć dwa słoiki, nalać tej samej wody i do jednego wrzucić kostkę tej wstrętnej, pogardzanej ochotki, a do drugiego taką samą ilość super suchego i najlepszego dla ryb żarcia. I następnego dnia porównać jakość wody, w tym gdzie jest suchy to nie 100 % a może z 1 % będzie czystości wody w porównaniu z ochotką. Dlatego ja osobiście polecam właśnie naturalne pokarmy, ale sama zdecydujesz czym będziesz karmiła swoje ryby.
 
"Ale dlaczego inne kiryski są zdrowe?''
Tak samo jak u innych zwierząt w tym i ludzi, jeden organizm jest silniejszy od drugiego, jednemu zaszkodzi to, innemu tamto, widocznie ten kirysek okazał się najsłabszy.

"Jak go podratować skoro nie je?"
Jeżeli to są objawy spowodowane żywieniem, a prawdopodobnie są to odsyłam do lektur.
http://www.google.pl/search?hl=pl&safe=off&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&q=ot%C5%82uszczenie+narz%C4%85d%C3%B3w+wewn%C4%99trznych+u+ryb&btnG=Szukaj&oq=ot%C5%82uszczenie+narz%C4%85d%C3%B3w+wewn%C4%99trznych+u+ryb&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=7174l7174l0l8154l1l1l0l0l0l0l99l99l1l1l0

http://www.google.pl/search?hl=pl&safe=off&client=firefox-a&hs=qq1&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&q=zapalenie+przewodu+pokarmowego+u+ryb&btnG=Szukaj&oq=zapalenie+przewodu+pokarmowego+u+ryb&aq=f&aqi=g1&aql=&gs_sm=s&gs_upl=2823l7308l0l9177l7l7l0l6l6l0l102l102l0.1l1l0

"Co do podmiany wody, przyznam, że ostatnio wcale jej nie podmieniałam, dolewałam tylko to co wyparowało"
A znasz parametry na azot, azotyny NO2, azotany NO3 ? Bo może to być zatrucie o którym też wspominałem.

"A czy to może mieć związek z glonami?"
Nie, glony to zupełnie naturalne zjawisko w środowisku wodnym.

Jeszcze pytanie mam, jakie masz podłoże w akwarium?
Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #5 : Październik 07, 2011, 16:04:38 »

Ok, więc koniec z suchym pokarmem. Wcześniej w akwarium miałam piasek kwarcowy,wymieniłam na żwirek rzeczny, taki najprostszy, ze sklepu zoologicznego. Co do testów - kiedyś miałam większy zapał i faktycznie często kontrolowałam jakość wody, teraz (choć wstyd się przyznać) sama mam mało czasu na to akwarium, pamiętam tylko żeby wieczorem nakarmić rybki... Embarrassed wcześniej jedynym problemem była twardość wody, ale na żywotność ryb to nie wpływało. Do podmianki używam odstanej w butlach wody, dolewam uzdatniacz i bakterie nitryfikacyjne.

Kirysek je, choć nadal do energicznych nie należy, wygrzebuje nawet resztki spod kamyczków. Spróbuję z tą zmianą diety, zobaczymy co będzie.

Dziękuję i obiecuję większe zaangażowanie!
Zapisane
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #6 : Październik 20, 2011, 16:15:45 »

No i znowu... już było ok, Kirys jadł i robił normalne odchody, pływał, choć nie tak energicznie jak inne kiryski. Wczoraj zdechł, leżał do góry brzuchem, kiedy chciałam go wyciągnąć okazało się, że jednak żyje! Leży teraz na dnie akwarium na boku. Myślicie, że nie ma szans? Czy powinnam mu jakoś pomóc odejść? Sad
Zapisane
rodia
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1062


memento mori


WWW
« Odpowiedz #7 : Październik 20, 2011, 17:19:32 »

Czy powinnam mu jakoś pomóc odejść? Sad

Tak.
Zapisane
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #8 : Październik 23, 2011, 11:51:26 »

Nie wiem czy to tylko zbieg okoliczności, bo chory kirys nie wykazywał objawów, ale od wczoraj w akwarium panuje ospa... Brałam też pod uwagę pleśniawkę, ale choć białych kropek nie jest dużo to jednak są rozmieszczone w różnych miejscach (końcówki płetw mają białe zabarwienie, kropki są na grzbiecie lub ciele ryby). Skalar na razie nie ucierpiał i nie wykazuje żadnych objawów. Najbardziej poszkodowane są 2 z 3 brzanek, ale one wydają się poza tym być całkiem zdrowe. Kolejne dwa kirysy natomiast choć bez widocznych plam są bardzo osowiałe i od wczoraj nie jedzą. Jeden z nich tak intensywnie rzucał się na kamienie i ocierał, że się poranił... Czy to tez ospa czy tylko nałożone na siebie choroby?? Jestem załamana, bo nie chcę krzywdzić tych rybek, ale chyba się kompletnie do akwarystyki nie nadaję. Mam nadzieję, że będę mieć okazję oddać rybki komuś kto bardziej o nie zadba Sad

Co do leczenia - wsadziłam drugi filtr, podnoszę systematycznie temp. (na razie jest 27st.), wyjęłam z filtra węgiel, no i dolałam FMC (mam też Ichtiosan, ale  z uwagi na możliwość pleśniawki wolałam dać preparat bardziej uniwersalny). Na razie brak poprawy u kirysów...........
Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #9 : Październik 23, 2011, 12:06:46 »

Wrzuć jakieś zdjęcie tych ryb, zobaczymy co to, ale najprawdopodobniej to ospa. Kupowałaś coś ostatnio z fauny lub flory ?
Po co trzymasz węgiel w filtrze ?
Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #10 : Październik 23, 2011, 12:19:33 »

Nic nie kupowałam, zmieniłam żarcie, ale to ciągle mrożone, więc nic nie roznosi... Próbowałam zrobić zdjęcia, ale na razie nie udało mi się uchwycić tych zmian. Czy ospa może się uaktywnić w zbiorniku samoistnie? Np. w skutek stresu albo pogorszenia jakości wody? Bo nie potrafię powiedzieć co innego mogłoby wywołać tę chorobę... Zrobiłam podmianę wody kilka dni temu i dziś na wszelki wypadek też, uzupełniłam MFC.
Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #11 : Październik 23, 2011, 12:37:29 »

Tak ospa może się uaktywnić samoistnie. Jak robiłaś podmianę wody, to ile °C miała woda w akwarium a ile dolewana ?
Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #12 : Październik 23, 2011, 12:46:40 »

Myślę, że nie było znaczącej różnicy. Temp. wody to 25 st., a wodę do uzupełniania trzymam w baniakach, więc miała temp. pokojową, czyli też mniej-więcej tyle.


A co ze światłem? Ma być zgaszone? Wyłowiłam najbardziej chorą rybkę, bo pływała chaotycznie i raniła się o kamienie. Posiedziała godzinę w mocniejszym roztworze MFC i wpuściłam ją z powrotem. Jedyna różnica, że zamiast leżeć na boku leży normalnie i że zamiast dychać milion razy na minutę dycha wolniej, nie wiem czy już nie ma siły, czy, że jej się poprawiło...
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2011, 12:59:39 wysłane przez xyz » Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #13 : Październik 23, 2011, 14:14:44 »

Czasem gdy podmieniana woda jest zimniejsza od tej w akwarium właśnie wyskakuje ospa, zwłaszcza w małych akwariach gdzie spadek temperatury jest gwałtowny w porównaniu do większego litrażu.
Teraz w akwarium ogólnym podnieś temperaturę do 28 °C to spowoduje ze z cyst szybciej wylegną się pasożyty. Każdy lek na tą chorobę działa tylko na uwolnione pasożyty. Jeżeli masz tak zwany brzęczyk i kostkę napowietrzającą to podłącz to do akwarium, silny ruch wody utrudnia przytwierdzanie pływek do potencjalnej ofiary. Światło może być wyłączone nie ma to żadnego wpływu.
MFC jest dosyć trujący gdy jest podawany w większym stężeniu, wiele ryb jest wrażliwe na ten specyfik. Więc ta ryba mogła zostać po prostu podtruta, dlatego wolniej oddycha.
Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
xyz
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



« Odpowiedz #14 : Październik 24, 2011, 09:46:27 »

Bilans po nocy: tylko jedna brzanka ma jeszcze plamki, skalar nadal bez objawów, apetyt im dopisuje. Kirys, który wyglądał na zdrowego, nadal na takiego wygląda. Kirys lamparci wczoraj trochę szalał, ale je. Kirysek, którego chciałam wczoraj "eutanazjować", wypłynął na poranne karmienie! Wiem, nie można jeszcze chwalić dnia, ale cieszę się, że wczoraj nie potrafiłam się zdobyć na wyłowienie go, choć wyglądał strasznie.

Co teraz? Ile utrzymywać takie warunki w akwarium? Czemu pytaliście o węgiel w filtrze? Kupiłam taki filtr, więc myślałam, że tak ma być cały czas...
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: