maksionek
Zainteresowany
 
Wiadomości: 129
|
 |
« : Czerwiec 19, 2011, 20:43:43 » |
|
54 l, 15 W z odblysnikiem, srednia do duzej ilosc roslinek (m.inn. limnofilie, kryptokoryny i cabomby), 2 molinezje, 3 kiryski, 2 bystrzyki, 6 neonkow innesa, akwa ma juz rok woda : NO2 = 0, NO3 = 20, GH = ok. 10, KH = ok. 4, pH = ok. 7,5PO4 ok. 1,0 wymieniam 1/3 (20 litrow) co 5 dni, swiece 12 godzin, nawoze po trochu makro i mikro + czasem Fe, codziennie 3-5 ml easy carbon
PROBLEM: od 2-3 miesiecy roslinki prawie przestaly rosnac, troche marnialy - poczytalem tu na forum, takze po angielsku i doszedlem do wniosku, ze brak nawozenia to jednak nie metoda:-), wiec zaczalem nawozic jak wyzej opisalem, po jakims czasie poprawil sie wyglad i chyba zaczely troszeczke szybciej rosnac,
i teraz nagle stal sie jakis cud: wczoraj rano (sobota) wyjechalem na weekend do Sopotu, rano nakarmilem rybki podwojnie, swiatla nie zapalalem, ale zostawilem zaluzje odsloniete co dalo wiecej swiatla niz normalnie od 4.00-9.00, normalnie od 9.00-21.00 swiecilo w akwa, teraz bylo tylko normalne swiatlo dzienne bez slonca, bez nawozu, wlalem tylko 5 ml EC, dodam ze wypadal tez dzien wymiany wody wczoraj, ale to chyba nie ma znaczenia...
i wracam dzisiaj po 36 godzinach (czyli w niedziele po poludniu) zapalam swiatlo w akwa i co widze: wszystkie roslinki sa zieloniutkie, jakie nie byly od dawna (np. cabomba ma tendencje do brazowienia od malej ilosci swiatla, teraz cala zielona), urosly przez niewiele ponad dobe od 20 do 50% !!! cabomby, ktore siegaly do polowy wyskosci zbiornika, teraz maja plywajace wierzcholki!!
O CO TU CHODZI??? to wbrew wszystkiemu, czego sie doczytalem...
piszcie:-)
|