Nie karmię ryb żywym pokarmem. Twardość też obniżyłem woreczkami z zooleku, jest teraz około 18
on.
Od tamtego czasu zdechły jeszcze dwie neonowe, 4 parkinsoni i 1 boesmani. Dodatkowo jedną boesmani przełożyłem do małego akwarium izolatki bo wyskoczyło jej coś na boku co wygląda jak jakiś wrzód- taka odkryta rana śr ok 5-7 mm, bez łusek, poszarpana, widać mięso

Dodaję do wody błękit bo tylko to mam ale nie widzę żadnej różnicy , a to już miesiąc będzie lekko w tej kwarantannie.
