Czemu nie oddasz do sklepu?
W żadnym sklepie który znam nie biorą ryb od "ludzi" bo się boją chorób.
Poza tym myślisz że wtedy będzie ok ? że na pewno kupi je właściwa osoba a nie dziecko które chce mieć ładną dużą rybkę w kuli ?
Krótko mówiąc w takim akwarium 100l to mogą jedynie być neonki, gupiki itp. ? A reszta ryb sprzedawana w każdym zoologicznym powinna być kupowana przez nielicznych którzy mają aqwa na pół pokoju ?
Temat raczej do zamknięcia, nie chce się z nikim kłócić.
1. Nie mówmy/piszmy co może być w sklepie, bo to gadanie w stylu "gdyby ciocia miała wąsy...". Stwierdzam i jest to moje zdanie, że masz niewłaściwą do swojego litrażu obsadę. Sam sobie ja "zmontowałeś". Ponadto jeśli zapakowałeś skalary do 100 litrowego zbiornika to wg Ciebie jest to OK?
2. W takim akwarium nie muszą być tylko gupiki czy neony. Jest cała masa innych gatunków, choćby pielęgniczki, cała masa bystrzyków... Sprzedawca sprzeda ryby każdemu kto o nie poprosi (znam kilka wyjątków - te wyjątki każdemu skalara nie sprzedają). A że sprzedawca ma duże ryby w ofercie, a kupujący ma jakieś pojęcie o akwarystyce (a zakładam że masz), to skalara czy "glonojada" do 100 litrów nie wpuści, bo wyobrazi sobie te ryby za 6-7 miesięcy (zapewniam cię - będą dużo większe)
Co do klotni:
Ja również się z Tobą kłócić nie chcę i nie mam zamiaru, bo nie o to tu chodzi żebyśmy sobie do oczu skakali, a i wywoływanie jakichś sporów czy kłótni to nie mój cel. Przedstawiam tylko swój punkt widzenia na temat Twojej obsady. Zrobisz jak uważasz. Jeśli będziesz chciał wpuścić gupiki to je wpuścisz, jak trzeba będzie dopchasz kolanem. Tyle, że dla mnie to już nie akwarystyka tylko początek produkcji konserw rybnych.
Pozdrawiam