głupotą od Ciebie bije do kwadratu masz czas by coś z tym zrobić a ty nic
Objawy zatrucia amoniakiem mogą pokazać się nagle bądź w przeciągu paru dni. Początkowo można zaobserwować specyficzne łykanie przez rybę powietrza. Skrzela mogą nabrać barwy purpurowo-czerwonej, a nawet zacząć lekko krwawić. Następnie ryby mogą tracić swój apetyt i stawać się dość apatyczne. W niektórych przypadkach da się zauważyć leżenie rybek na kamieniach oraz schowane płetwy.
Ponieważ, zatrucie amoniakiem nadal trwa, poszczególne tkanki zostają zniszczone, o czym świadczyć mogą czerwone smugi lub małe, krwawiące rany na ciele rybki. W następnej kolejności zostają zniszczone wewnętrzne organy, takie jak mózg oraz ośrodek układu nerwowego. Ryba dostaje wielu krwotoków wewnętrznych i zewnętrznych, co w efekcie powoduje jej śmierć.
http://www.superakwarium.pl/poradnik-akwarystyczny/zatrucie-ryb-amoniakiem-id239.htmlprzeczytaj i zastanów się na jakie męki je skazujesz
w artykule są opisane wkłady wychwytujace amoniak ale są one tak naprawdę %^%^$$ warte, kolega ma na forum take cos i nie działa za dobrze, obniż pH poniżej 7 w tedy amoniak NO3 który jest słabą zasadą reaguje i tworzy jony NH4+, warto mieć to na uwadze bo jony NH4+ są stosunkowo mało szkodliwe od bardziej trującego NH3.
Ozywiscie zmiana pH nie załatwi problemu na dłuższy czas bo po mniejwiecej 2 tygodniach bakterie z rodzaju nitrosomonas przekształcają NH3/NH4+ w NO2 które znwu jest sil trucizną i nie pomaga juz zmiana pH, potrzeba kolejnych 2 tygodni by NO3 zostało zneutralizowane do bezpiecznego dla ryb NO3 ale to wymaga pojawienia sie bakterii nintrobacter które będą dopiero gdy nagromadzi sie NO2
intensywne podmienianie wody spowoduje tylko ubytek tych bakterii i w konsekwencji wydłuzenie cuklu dojrzewania dlatego najlepszym wyjsciem jest przniesc gdzies ryby
nie piszę to do Ciebie zelazo bo ty wiesz lepiej ale moze ktos inny czytający skorzysta
