Mam 3 skalary. 2 z nich to para która składa ikrę co prawie 2 tyg.
I teraz pytanie czy ten trzeci skalar im nie przeszkadza?
Ciągle go przeganiają.
Czy może on zostać z nimi w akwarium czy lepiej oddać go komuś innemu?
Szkoda mi było by go wydać bo pięknie prezentują się w akwarium.
Najważniejsza w tym wszystkim jest wielkość baniaka.
Ryba jest przeganiana bo taka jest natura tarlaków, za wszelką cene chcą ochronić ikrę a później narybek.
Jeśli masz odpowiednio dużą bańke z odpowiednim aranżem tak by przy ataku tarlaków ryba miała gdzie uciec i przeczekać okres największej agresji czyli tarła, to możesz go zatrzymać.
Dla przykładu, w mojej 240l mam 6 żaglowców i niestety składa się tak, że 2 pary mają tarło w tym samym czasie. Agresja jest tak duża, że 2 pozostałe skalary są przeganiane z kąta w kąt, mają postrzępione płetwy i są poobijane.
Dochodziło do tego, że ryby leżały na boku pod liściem. Tylko tak mogły przetrwać najgorętszy okres.
Na szczęście to już koniec i jedna parka + 2 młodsze żagle trafią do 420l więc będą miały lepszy dom.
Wracająd do Twojej bańki, jeśli samotnik atakowany jest agresywnie i nieustannie gnębiony to radziłbym oddać rybę.
Szkoda męczyć żagla, w nowej bańce mógłby mieć więcej miejsca i miałby więcej luzu.
No i najważniejsze. Żaglowce są rybami stadnymi.
W moim akwarium, gdy nie ma tarła, ryby pływają raczej w stadzie po czym wracają do obranych przez siebie terenów.
Jedzą zgodnie i nie przeganiają się.
W naturze jest tak samo. Pary obieraja swój rewir który raczej nigdy już nie ulegnie zmianie i tego miejsca się trzymają.
Na żer plyną całym stadem po czym wracają w swoje miejsce.
Tworząc bańkę dla tych ryb należy o tym pamiętać.
Pozdrawiam.