Witam!
Nie jestem pewien czy podobny albo i nawet taki sam temat był poruszany, ale pozwolę sobie zapytac.
W moim ogólnym akwarium mam PO4 = 2.5
W małym (drobnica) PO4 = prawie 5
Problem polega na tym, że o ile mi wiadomo, fosforany przyczyniają się do nadmiernego wzrostu glonów.
Sprawa wygląda tak... roślinki mi rosną jak na drożdżach, glony również, tyleże... po każdej podmianie wody było ich więcej, teraz przez ponad 2 tyg. wody nie podmieniałem i glonów jest znacznie mniej - w sensie, że zmniejszył się ich przyrost prawie do zera,chyba tylko "egzystują te stare".
Karmię rybki raz na dwa dni do tego momentu, aż bez "szaleństwa" sięgają po pokarm - tak juz od 3 tygodni.
I tak się zastanawiam, skąd mam w dalszym ciągu tak wysokie PO4?! Przypomnę, że roślinki są ładne i na prawde rosną bardzo bujnie, zauważyłem, że tylko stare uszkodzone liście są zainfekowane przez glony i WSZYSTKIE roślinki z ciemnymi liśćmi, wszystkie z jasnozielonymi liśćmi są pierwszorzędnej jakości - dość często musze szybę czyścić z glonów, z koleji w małym akwarium widze, że glony zadomawiają się w dość szybkim tempie - rosną wszędzie - klatka na narybek, zamiast białej jest w pełni zielona, normalnie tak jakby ją na zielono pomalować, a gupików w ogóle nie muszę karmić, bo ta zawartość glonów w zupełności im wystarczy, jest tak około 15 rybek - małych - 1.5cm.
Podam parametry wody żeby uniknąć niepotrzebnych pytań z waszej strony:
Nie używam brzęczyka i ani jakiego kolwiek innego napowietrzania 24/h
PH - 6.8-7.2 (bimbrownia)
GH - 16
KH - 3-6
NO2 - 0
NO3 - 10-25
PO4 - 2.5
NH3 ~0
NH4 - 0
Obsada:
6x gurami
3x platka
3x molinezja
2x kosiarka
2x zb. niebieski
3x danio
3x krewetka amano (czy jakoś tak)
Dno odmulałem tylko raz z miesiąc temu, a akwarium mam od 5 miesięcy.
Bardzo często przesadzałem roślinki do niedawna, bo albo to albo tamto mi się nie podobało, co samo za siebie mówi, że zruszałem dno. Od około 4 tyg. tego nie robię, ale mam niesamowity busz w akwarium. Najwiecej mam tych wąsko listych długich roślinek, akwarium ma 112L profil i ich liście zawijają mi się po długości na przeciwnej szybie

I nie wiem czy starsze i dłuższe roślinki przeżedzić w semsie wywalić,czy co jakiś czas kłącza z młodymi roślinkami przycinać i trzymać te dorsłe, ale to juz poza tematem.
Kolejne pytanie wiąże się z filtracją, otóż, w tym opisanym akwarium - ogólnym... mam filtr wewnętrzny, całkiem niezle "dmucha" ale nie jestem pewien co do jego efektywności. Idąc z prądem wody mam - drobną gąbkę 2cm grubości - na syfy, dalej około 10cm warstwy krążków ceramicznych i dalej gruboziarnista gąbka 10x10cm, tunel w filtrze ma około 10x4.5cm i wysokość około 35cm.
Może coś tam zmienić?!
No i co mnie zastanawia... czy lepiej jest jak woda w filtrze leci szybciej czy wolniej?
Wiem, że natlenienie wody ma wielkie znaczenie dla bakterii, no ale tak jakby to powiedziec... nie jestem gołym okiem stwierdzić, czy tym bakteriom jest tam dobrze

Natomiast w małym akwarium od kilku dni mam filtr zewnętrzny działający na brzęczyk, który ma w sobie około litra granulatu ze skały wulkanicznej no i gąbka na wierzchu. Ma niezły prąd ale czy to wystarczy?! - akwarium 35L
Z góry dziękuję za pomoc i za ewentualne pomocne linki.