mrs - to może podam swój przypadek.
Mam 500l tanganikę roslinozerną, w niej pływają trofeusy. Jest umiarkowanie obsadzona (dużo jak na tangę).
Filtracje 2 biologie + mechanik.
Niedawno jedna bemba padła, mała - 7cm. Wzrosło No3-80, a odór ryby po wyjęciu z wody NIESAMOWITY, musiałem pokój wietrzyć

Sama woda też nieprzyjemnie pachniała, po podmianie i wietrzeniu wszystko wróciło do normy.
Natomiast w typowo roślinnych zbiornikach czasami nie udaje mi się usuwać ryby (krewetki, slimaki itp) swoje robią.
Wniosek jest taki, że zależy to dużo od samego akwarium

W przypadku choroby, leczenia martwe ryby trzeba usuwać na bieżąco, nie ma co rozprzestrzeniać choroby, a woda niepotrzebnie ma się psuć z lekiem.
Jak rybka padnie w zbiorniku, ze starości czy w inny, naturalny sposób i nic się nie dzieje, to ok

No nie, jeśli nie ma obsady która zajmie się padliną to nie ma co jej w wodzie trzymać.
Mimo wszystko dziwie się, że w tak dużym baniaku miałeś taki problem.
Duży, stabilny zbiornik mimo wszystko powinien sobie poradzić z padliną - tak mi się przynajmniej wydaje.
Pozdrawiam.