mrs
:)
Super aktywny
    
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
 |
« Odpowiedz #60 : Maj 09, 2010, 10:52:59 » |
|
Ciekaw jestem, czy zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób została uśmiercona wieprzowina, którą pewnie codziennie wchrzaniacie. Może zamiast szydzić z innych i wypisywać infantylne przechwałki, jak to w waszych wspaniałych "baniakach" ryby stają się nieśmiertelne, napisalibyście coś konstuktywnego?
Niestety, człowiek jest "zwierzęciem" i do tego drapieżnikiem. Musimy jeść mięso. Zabijanie dla pożywienia a wkladanie ryby do reklamówki i walenie z całej siły w kibel lub rozwalanie ryby młotkiem to dwie różne sprawy. A z tym prdem i kocem to już nie będe się powtarzał. Większej bzdury dawno nie czytałem. Porównanie, moim zdaniem, zupełnie nie trafione.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
um
Nowy

Wiadomości: 41
|
 |
« Odpowiedz #61 : Maj 10, 2010, 12:02:13 » |
|
Do uśmiercania prądem zamiast koca możecie też podłożyć reformy waszej teściowej, podobno znakomicie izolują  Myślę, że nie ma co przesadzać z dodatkowym izolowaniem akwarium. W szkole średniej mieszkałem w internacie i tam był rozpowszechniony zwyczaj gotowania wody na herbatę przy pomocy żyletki umocowanej między dwoma drucikami. Nikt nie poległ, czyli dodatkowe zabezpieczanie się przed porażeniem jest chyba niepotrzebne  Mojego gurami podłączyłem do prądu, kiedy byłem w podstawówce, a wtedy był jeszcze komunizm i takie humanitarne metody jak wkładanie do reklamówki i rozwalanie o sedes nie były jeszcze zbyt rozpowszechnione... Jak już napisałem, zdechł w ułamku sekundy, czyli z pu8nktu widzenia rybki była to śmierć praktycznie bezbolesna, a o tym tu przecież mówimy. Niestety od tamtej pory nie stosowałem już tej metody - gdyby ktoś chciał zastosować, to niech potem napisze, czy rybka bardzo się trzęsła  )) A teraz żarty na bok, gdyż mam jeszcze propozycję dla świętych Franciszków. Myśleliście kiedyś o tym, żeby uśmiercić rybkę przez połknięcie? Wiem, że brzmi to drastycznie, ale po pierwsze dla waszej rybki byłby to niewątpliwy zaszczyt, a po drugie osiągnęlibyście w ten sposób rodzaj mistycznego zjednoczenia z przedmiotem waszej hodowli, zaś jako elitarna grupa Zjednoczonych z Rybką moglibyście już odtąd na zawsze zachować poczucie moralnej wyższości, pouczając wszystkich, co jest mądre, a co głupie, co dobre, a co złe itd.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bloniu
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 1180
Hoplias malabaricus
|
 |
« Odpowiedz #62 : Maj 10, 2010, 12:51:53 » |
|
Do uśmiercania prądem zamiast koca możecie też podłożyć reformy waszej teściowej, podobno znakomicie izolują  Myślę, że nie ma co przesadzać z dodatkowym izolowaniem akwarium. W szkole średniej mieszkałem w internacie i tam był rozpowszechniony zwyczaj gotowania wody na herbatę przy pomocy żyletki umocowanej między dwoma drucikami. Nikt nie poległ, czyli dodatkowe zabezpieczanie się przed porażeniem jest chyba niepotrzebne  Fajne myślenie. Nie wiem czy zakończyłeś edukację na szkole średniej z internatem, ale moim zdaniem jesteś świetnym kandydatem na Nagrodę Darwina. A teraz żarty na bok, gdyż mam jeszcze propozycję dla świętych Franciszków. Myśleliście kiedyś o tym, żeby uśmiercić rybkę przez połknięcie? Wiem, że brzmi to drastycznie, ale po pierwsze dla waszej rybki byłby to niewątpliwy zaszczyt, a po drugie osiągnęlibyście w ten sposób rodzaj mistycznego zjednoczenia z przedmiotem waszej hodowli, zaś jako elitarna grupa Zjednoczonych z Rybką moglibyście już odtąd na zawsze zachować poczucie moralnej wyższości, pouczając wszystkich, co jest mądre, a co głupie, co dobre, a co złe itd.
Niby żarty na bok, a ubawiłem się lepiej niż przy herbacie w internacie  Poważnie: Za czasów komuny byłeś w podstawówce, tzn. że teraz na pewno jesteś po 30stce albo bardzo blisko. To ja się Ciebie zapytam tak - A może byś się wziął za robotę, a nie takie głupoty wypisywać?  Zjednocz się mistycznie z poczuciem odpowiedzialności, bo fora internetowe czyta dużo młodzieży. Z humanitarnych sposobów coraz bardziej przekonuje mnie ten z aksolotlem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
I consider myself as a one fish wolf pack
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
    
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
 |
« Odpowiedz #63 : Maj 10, 2010, 14:08:23 » |
|
Do uśmiercania prądem zamiast koca możecie też podłożyć reformy waszej teściowej, podobno znakomicie izolują  No co Ty. Twój pomysł z kocem jako izolator przebił wszystko. Nawet tak beznadziejne próby bycia zabawnym czyli wyjścia z twarzą z bzdury którą napisałeś.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
um
Nowy

Wiadomości: 41
|
 |
« Odpowiedz #64 : Maj 10, 2010, 15:02:46 » |
|
Twój pomysł z kocem jako izolator przebił wszystko. Drogi mrsie, może jednak powiesz mi konkretnie, co cię tak zniesmacza w tym kocu? Bierzesz koc, składasz go tak, żeby było kilka warstw, potem kładziesz w łazience na posadzce, na nim umieszczasz pojemnik z wodą i możesz przystąpić do egzekucji. Nie jest to uniwersalna recepta, ale ja właśnie zrobiłem w ten sposób. Wiem, że włożenie ryby do reklamówki i walnięcie nią w kibel może dostarczyć więcej wrażeń, jeżeli jednak nie trafisz w kibel albo trafisz pod niewłaściwym kątem, to ryba nie zdechnie od razu. Koc jest zrobiony z tworzywa sztucznego, czyli teoretycznie nie przewodzi prądu. Uważasz, że niepotrzebnie tam ten koc włożyłem czy że przewodzi prąd? Liczę na to, że zniżysz się do merytorycznej dyskusji i nie odpowiesz obszczekiwaniem mojej skromnej osoby  PS Z tym waleniem rybą o kibel to ty tak z autopsji piszesz czy tylko teoretyzujesz? Jeżeli ktoś ma fobię na punkcie koców, to może spróbować i bez koca. Tu jest urządzenie to ogłuszania ryb prądem elektrycznym: http://electro-fisher.com/indexPL.htmlNie wiem, czy można go legalnie używać do połowów indywidualnych. Na większą skalę można: http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/21364/60/letnie_odlowy_kanalu_wieprzkrzna_Tak więc nie jest to wcale mój wymysł.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2010, 20:58:54 wysłane przez Grajewiak »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Hubikopter
|
 |
« Odpowiedz #65 : Maj 10, 2010, 15:20:10 » |
|
Czekam już 5 strone tego tematu i w końcu postanowiłem napisać: widzę co raz to śmieszniejsze sposoby, że już o sztachnięciu ryby prądem pod kocem nie wspomnę, ale nie zauważyłem, żeby ktoś napisał o roztworze wody z alkoholem, mówię z góry - nie wiem jak to działa, nie próbowałem, bo nie musiałem. Może wszyscy wolą inaczej wódkę spożytkować  . W przypadku mojego zbiornika nigdy nie uśmiercałem ryb, bo każde osłabnięcie jakiegoś gatunku u mnie w akwarium kończy się zabiciem przez inny gatunek.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
um
Nowy

Wiadomości: 41
|
 |
« Odpowiedz #66 : Maj 10, 2010, 15:34:10 » |
|
Czekam już 5 strone tego tematu i w końcu postanowiłem napisać: widzę co raz to śmieszniejsze sposoby, że już o sztachnięciu ryby prądem pod kocem nie wspomnę,
Sztachnięcie ryby prądem jest sposobem połowu ryb na skalę przemysłową, że o kłusownictwie nie wspomnę. NIe rozumiem, dlaczego akurat ten sposób tak wszystkich zafascynował. może to przez ten koc  ale nie zauważyłem, żeby ktoś napisał o roztworze wody z alkoholem
Proponuję, żebyś wlał sobie ten roztwór alkoholu np. do nosa, to wtedy się przekonasz, jakie doznania wywołuje kontakt śluzówek z alkoholem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Hubikopter
|
 |
« Odpowiedz #67 : Maj 10, 2010, 16:09:08 » |
|
O tym akurat nie pomyślałem, może faktycznie, ale to jest w końcu roztwór tylko chyba 5 czy 10%, ale jak już wcześniej wspomniałem nie wiem jakie jest jego działanie. Słyszałem tylko, że ryba "usypia" w ciągu 10 minut, bez wyraźnych oznak stresu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
um
Nowy

Wiadomości: 41
|
 |
« Odpowiedz #68 : Maj 10, 2010, 16:14:25 » |
|
Słyszałem tylko, że ryba "usypia" w ciągu 10 minut, bez wyraźnych oznak stresu.
A przy porażeniu prądem usypia w ciągu ułamka sekundy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
    
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
 |
« Odpowiedz #69 : Maj 10, 2010, 16:19:37 » |
|
Drogi mrsie, może jednak powiesz mi konkretnie, co cię tak zniesmacza w tym kocu? Bierzesz koc, składasz go tak, żeby było kilka warstw, potem kładziesz w łazience na posadzce, na nim umieszczasz pojemnik z wodą i możesz przystąpić do egzekucji.
Niech pomyślę - co może mnie dziwić w stosowaniu koca jako izolatora? Rozwiń sobie koc, stań na nim a później zrób doziemienie... Podstawy działania prądu elektrycznego przerabiają dzieci w szkołach podstawowych, gdybyś się przyłożył, wiedziałbyś, że szkło samo w sobie jest izolatorem. Na szkle nie powinien się więc pojawić potencjał elektryczny a jeśli nawet się pojawi (dzięki wodzie w zbiorniku) to będzie na tyle słaby, że nie spowoduje porażenia. Powiedz mi teraz, szanowny panie, po co Ci ten koc? Pisze to abstrah*ąc od tej bzdurnej wypociny jaką jest zabijanie ryby prądem oraz ryzyka jakie ze sobą niesie wkładanie końcówki przedłużacza do wody.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
um
Nowy

Wiadomości: 41
|
 |
« Odpowiedz #71 : Maj 10, 2010, 16:42:49 » |
|
Rozwiń sobie koc, stań na nim a później zrób doziemienie...
He he, może jednak nie będę tak robił  Jak już wspomniałem, dokonana przeze mnie egzekucja miała miejsce w czasach, kiedy jeszcze nie było klejonych akwariów, a przynajmniej ja takiego nie miałem. Moje pierwsze akwaria były uszczalniane kitem do szyb i miały metalowe ramy dookoła. Czyli na wszelki wypadek wolałem się zabezpieczyć. A koc był złożony w kostkę, a nie rozłożony, już to zresztą napisałem. Na tym pozwolę sobie zakończyć problem koca... Pisze to abstrah*ąc od tej bzdurnej wypociny jaką jest zabijanie ryby prądem oraz ryzyka jakie ze sobą niesie wkładanie końcówki przedłużacza do wody.
Z całym szacunkiem, ale bzdurną wypociną to może być np. twój post, a jak się coś zrobi, w dodatku skutecznie, to nie można tego nazwać wypociną  Co do ryzyka porażeniem, to się zgadzam, jednak nadal uważam, że jest to humanitarny sposób dobijania ryby, która i tak już zdycha. Zapomniałeś odpowiedzieć, czy wypróbowałeś sposób z atakowaniem kibla rybą w reklamówce... Napisane małą czcionką pod spodem, że tylko dla rybaków, ale pewno kłusol też to kupi.  Czyli dobrze się domyślałem, że to nie jest sprzęt dla zwykłych wędkarzy. Natomiast z punktu widzenia ryby doznania są takie same niezależnie od tego, czy łowi ją kłusownik czy rybak. Co do bardziej wymyślnych, ale za to mniej humanitarnych sposóbów uśmiercania ryb, to kiedyś na jakimś forum dla hodowców ptaszników czytałem, że ktoś karmił ptaszniki młodymi gupikami Używaj opcji zmień! - Dobra! Tylko po co ten wykrzyknik?! Bez wykrzyknika sie nie da?! Byloby uprzejmie!
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2010, 08:29:54 wysłane przez um »
|
Zapisane
|
|
|
|
Jaroe
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 79
Nie jestem najleprzy
|
 |
« Odpowiedz #72 : Maj 25, 2010, 09:45:51 » |
|
reklamuwka + mlotek = szybka śmierć
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2010, 07:55:28 wysłane przez Jaroe »
|
Zapisane
|
Precz ze sztucznotą w akwarium !!! (nie lubie np.statków i gupich zamków)
|
|
|
|
Hubikopter
|
 |
« Odpowiedz #73 : Maj 25, 2010, 13:34:24 » |
|
Czasem piszesz takie głupoty, że aż szkoda czytać. A pomyslałeś może co by było gdyby jednak rybka przeżyła taką konfrontację?? Przykładowo poleciała gdzieś nie wiadomo gdzie i zdychała tam z powodu braku wody.
PS. Próbowałem
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mrs
:)
Super aktywny
    
Wiadomości: 3493
bla bla bla...
|
 |
« Odpowiedz #74 : Maj 26, 2010, 19:54:38 » |
|
Moim zdaniem najlepszym najbardziej humanitarnym (jeśli taki istnieje) i najbardziej widowiskowy to 1l słoik z wodą i petarda 60tka na rybki takie jak mieczyk to dobre wystarczy poczekać a gdy zacznie lecieć dym to do słoiczka ale rybka potem wyląda jak nigdy nie prubowałem ale na discvery było  Świat się zmienia, idzie do przodu a niektórzy ludzie pozostają głupi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|