lidia
Zainteresowany
 
Wiadomości: 66
|
 |
« : Grudzień 27, 2004, 19:55:32 » |
|
Co mam robić?. Wiele razy na początku zastanawiałam się, czy to właśnie nie najgorsze, ale okazywało się, że oczywiście nie, teraz natomiast jestem pewna. Skóra tzn łuski pokryte jakby zamszem, na pięknych i dużych tęczankach boesemani złoty nalot na niektórych łuskach i za,mglone jakby za zamszem oczy. Jest tragicznie. Jestem załamana. Mam je od początku, przeżyły wiele moich błędów, żal.... Z tego co wyczytałam zrobiłam tak. Natychmiast wszystkie ryby przeniosłam do szpitala, duże akwarium poddałam trypaflawinie zgodnie z instrukcja na zooleku czyli 20 ml na 100 l, światło włączone( szkoda , że nie mam mocniejszego), temperaturę podniosę do 30-32 stopni. W szpitalu ryby poddałam trypaflawinie również zgodnie z instrukcja podaną w zooleku, napowietrzam , podniosę powoli tempreraturę do 30 - 31 stopni więcej mogą nie przeżyć ( głównie neonki), liczę się ze stratami.... W ciągu ostatniego miesiąca padły mi 2 tęczanki czerwone i ramirezka- nie zauważyłam wcześniej jakichkolwiek objawów, nawet jak padły również nic podejrzanego.. Jestem pewna, że chore ryby( nie rośliny) trafiły do mnie w czerwcu od znajomego, który likwidował akwarium. Czy to możliwe, żeby minęło aż tyle czasu do pierwszych strat? Powiedzcie co mogę jeszcze zrobić? Nie wiem czy w szpitalu włączyć mały filtr mini czy zostawić na dwa dni wodę nie przefiltrowaną tylko z preparatem. Czy komuś się udało z tym wygrać? Jakie straty? Po jakim czasie podmienić wodę w ogólnym i szpitalu ? Czy dolac kolejną dawke leku w jakiej proporcji i jak długo ma trwac leczenie. Bardzo proszę o pomoc.Mam akwa 180 l.
|