Witam.
Po podmianie wody jak to zwykle bywa rybki chcą się wycierać. Wodę podmieniłem w środę, samice nie maja chęci do wycierania, za to samce ganiają je jak głupie, przez co samice muszą się chować. Wszystkie ryby są dużo żywsze, stają się agresywne.
Wczoraj urodziło się 7 rybek, nie mam pojęcia która tyle ich urodziła. Jedna samica ma bardzo duży brzuch, więc podejrzewałem ją, ale nie wierzę, że mogła przestać i poczekać jeszcze kilka dni. Ostatnim razem urodziła ok 25 sztuk. Dzisiaj wciąż ma duży brzuch i się chowa. Za to druga samica, która nie wyglądała jakby miała rodzić zaczęła wypuszczać malutkie. Kilka pierwszych rybek w porządku, zaś każda kolejna miała coraz więcej wnętrzności na wierzchu. Urodziło się pewnie ponad 15 z czego przynajmniej 12 ma rozerwane brzuchy (może to 'wcześniaczki'?). I nie wiem, czy to wina ryby, czy wody. Może przez to dzikie zachowanie samców albo sama w coś uderzyła uciekając lub coś... Nie wypadła mi z akwarium ani nic.
Co do wody testów nie mam, jak kupię, sprawdzę to napiszę co i jak. Ale napotkałem to:
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=10624.105Proszę o pomoc.
P.S. temperatura wody ~26 stopni trochę zabarwiona na żółto-zielono.
Po ponownym obejrzeniu rybek, do 30 minut po ich urodzeniu, zauważyłem zrośnięcie się brzuszków, niektórym pozostały tylko czerwone kreski. Pierwszy raz byłem świadkiem porodu ryby jajożyworodnej, czy to jest normalne?