Nie chcę zakładać nowego wątku, ponieważ mam taki sam problem z gupicą, więc dopiszę się tutaj. Coś wykrzywiło ją ogonem ku dołowi ze dwa tygodnie temu. Wygląda jakby miała przetrącony kregosłup. Poza tą paskudną deformacją chyba nic jej nie dolega, bo ma apetyt, jest żwawa i zachowuje się normalnie. Jeśli to wada genetyczna, jak sugeruje margin, to dlaczego ujawniła się dopiero po długim czasie jej rybiego żywota? A jeśli nie wada, to co to może być i czy to może być zaraźliwe? Mogło ją tak powykręcać ze starości? Spotkał się ktoś z was z takim przypadkiem?
