Sprobuj stworzyc rybie jakas podporke, zeby mogla lezec przy powierzchni wody. Mozesz uzyc np, filtra albo roslin. Ona musi miec duuzo tlenu. Nie wsadzaj jej do innych rybek i obserwuj inne. Jaka ta choroba nie jest, pewnie zarazliwa.
Niestety Molinezja zeszła dzisiejszej nocy ;(
Rogatka wyrzucę, fakt swego czasu był bardzo ładny, lecz ostatnimi czasy coś mu nie odpowiada, zeszłej soboty wyciąłem brzydkie kłącza lecz reszta też marnieje.
Rośliny rosną jak na drożdżach pomimo, że nie daję im żadnych nawozów. Pozbyłem się ostatnio Nadwódki szerokolistnej. Za duża i rozrastała się w tempie nie do opanowania.
Ludwigia płożąca ("piekna roslina o zabarwieniu zielonym do czerwonego w zależności od ilości światła-przy odpowiednim oswietleniu rośnie szybko rozrastajac się na boki") swoim expresowym rozrastaniem przytłumiła rogatka, może stąd ten problem. Ale wolę ją niż rogatka

Widoczne na zdjęciu czerwonawo-brązowe liście należą do niej właśnie.
Pozbędę się też chyba WYWŁÓCZNIKA RDZAWEGO na rzecz samych roślin "liściastych" - też mam z nim problemy, na końcach jest piękny czerwonawo-zielony "piuropusz" lecz bardziej u nasady zostaje goła łodyga ;( W to miejsce mogę dać Hygrophila Difformis Synema (paproć), wyzbyłem się też Moczarki kanadyjskiej (nie podobała mi się)
Bardzo mi się podobają duże liście Anubiasów i ich nie chciałbym ruszać (choć rozrosły się trochę nadmiernie)
Z pozostałych roślin Hygrophila polysperma rośnie w górę, lecz po przycince tworzy ładny zielony dywan płożącymi się kłączami.
Pistia - bardzo malutka i ładna.
lifia - widzę, że jesteś specjalistką od roślin. Postarałem się zrobić dokładny opis. Nie wpadłem na to, że rośliny mogą przyczynić się do chorób. Jeśli masz jakieś sugestie i rady, będę zobowiązany

P.S.
Myślę, że z oświetleniem nie mam no kombinować (chyba, że zmniejszyć trochę)
I jeszcze jeden dylemat....
W akwa "kotniku" chorej Molly - jak już pisałem - zrobiłem roztwór baktopuru. Czy sądzicie, że wylanie całej wody i zalanie wodą z akwa ogólnego (może + węgiel do filtra) to dobry pomysł, żeby umieścić tam wieczorem Molinezję z ogromnym brzuchem na czas porodu, czy lepiej pozostawić ją w ogólnym i spisać narybek na pożarcie?