sydar
Nowy

Wiadomości: 27
|
 |
« : Kwiecień 21, 2009, 13:21:24 » |
|
Zacznę od podania obsady i parametrów: Akwarium 92 l Ph 6,6 w porywach do 6,8 No2 0-0,3 mg/l (przy 0,3 wymiana wody) Kh ok 2 Gh ok 5 Wymiana 1 w tyg. ok 20l (odstana kranówka Ph 6,6) Tem. ok 26-28 stopni (wahania przez oświetlenie) Osw . 1*20W + 1*18W Obsada: Neon Czerwony - 10szt Otoski 4 szt. (padły wszystkie) Pielęgniczka Agassizza 3szt (1+2) Pielęgniczka Ramireza 1+1 (została 1) Kirysek Panda 4 szt Danio Różowe 4 szt ( teraz 3) dodam że wszystkie ryby są jeszcze młode tzn. max 4cm Danio reszta mniejsza Akwarium zaatakowane przez glony ....(narazie nie stosowana chemia próbuje walczyć czestymi podmianami) Filtr aquael unifilter 1000 (troszke podniesiona filtracja bo szedł na min.)
Rybki zaczeły padać bez wyraznych objawów tzn. 1 padł Danio stracił apetyt, zaczął chudnąć i po próbie odizolowania padł (3 tyg temu) Póżniej padły wszystkie Otoski. Niestety nie było żadnych zewn. oznak choroby (ponad 2 miesiące w tym akwarium). Jedynie co udało mi się zaobserwowac to troszkę mniejsza ruchliwość i mniejszy apetyt na 24 godz przed śnięciem :shock: Ryby padały w odstępie 1 dniowym. Parametry cały czas jak podawałem są raczej niezmienne. Pielęgniczka Ramireza padła wczoraj. Tu jednak udało mi się zaobserwować 1 zmiane mianowicie 1 oko wyło troszke bardziej wyłupiaste. Poza tym miała wyrażne problemy z oddychaniem i straciła kolory. ( inne ryby w tym czasie nie przejawiały podobnych zachowań) Po godzinie odserwacji wyłowiłem martwą rybkę z akwarium. Tydzien wcześniej doszło do 2 tarła Ramirezek (nie wiem czy mogło ono na tyle osłabić samca?). Po wyłowieniu z akwarium starałem się jej dokładnie ja obejrzec i nie zaobserwowałem żadnych guzków, otarć, ubytków, skrzela były jasno różowe. Jedynie na płetwie bocznej? delikatna plamka zmętnienie ... Co do reszty obsady : Agassizy lekko wychudzone maja problem z zaakceptowaniem suchego pokarmu. Reszta ryb wydaje się być w świetnej kondycji Karmione suchym pokarmenm różnych firm (sera, tetra, tropical) + raz w tyg. żywy bądź mrożony wodzeń. Sporadycznie podawałem ochotkę żywą(dobrze wypłukana pod bieżącą i dodstana wodą) Może mi ktoś bardziej doświadczony powiedzieć co się może dziać, czy zacząć jakieś profilaktyczne leczenie innych ryb, czy to może przez złe warunki?
|