Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: straty w czasie ospy  (Przeczytany 3788 razy)
ulunia
Nowy
*
Wiadomości: 24


« : Sierpień 04, 2004, 17:51:44 »

Wydawało mi się, że jak rybki są leczone to nie zdychają. Właśnie obserwuję agonię minorka..(wcześniej pisałam o swoim problemie w wodzie- akryflawina na ospę
http://akwarium.prx.pl/forum/viewtopic.php?t=1777)
. Leczę je od kilku dni akryflawiną i od 2 ichtiosanem. Nie widzę poprawy. Czy jest jeszcze dla rybek jakiś ratunek. Ile leczy się ospę. Obsypany jest minorek równo. POdniosłam im temp do 28, wyłączyłam światło, pływają w akrywlafinie i w ichtiosanie. Jak jeszcze mogę im pomóc?? :cry:
Zapisane
Tomlsv
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1308



WWW
« Odpowiedz #1 : Sierpień 04, 2004, 19:56:03 »

Nie powinno sie łączyć leków, na ospę najlepszy jest ichtiosan i w poscie w którym pytałaś o akrflawinę powiedziano Ci to. Podmieniaj wodę aby był sma ichtiosan lub przenieś rybki do innego zbiornika, podneiś temperaturą i poszukaj na necie o cyklu rozwojowym kulorzęska ( Ichthylophthirius multifiliis ) bo to właśnie rybia ospa.
Zapisane

http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.
ulunia
Nowy
*
Wiadomości: 24


« Odpowiedz #2 : Sierpień 04, 2004, 21:43:26 »

Nie łączyłam leków tylko najpierw dałam do wody akryflawinę bo rybki miały postrzępione płetwy, wpuściłam nowe rybki i roślinkę. Po dwóch dniach wysypało je. Napisałam posty czy akryflawina da radę, Odczekałam i nie było poprawy i wymieniłam ok 50% wody zakrapiając ichtiosanem i znowu 2 dni minęło zdechła mi rybka, która była bardzo żywotna, właśnie wyłowiłam trupa... :cry: i spróbuję jeszcze raz. Może  błąd to to że dałam kranówkę ale uzdatnioną esklarinem i nie wyłączyłam filtrana dłużej (temp obniżyłam z 30 na 28 chyba niepotrzebnie...)  :oops: poprawię się bo coraz bardziej się angażuję i nie mogę patrzeć jak mi zdychają :?
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #3 : Sierpień 04, 2004, 22:04:41 »

W czasie choroby nie wpuszcza się nowych rybek. Wodę do podmian stosuj tylko odstaną.
Zapisane
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #4 : Sierpień 04, 2004, 22:06:50 »

28 stopni to wystarczająco by leczyć ospę rybią,jednak jeśli jest to przewlekły przypadek (jak twój) to 30st. wydaje się być odpowiedniejsze. Użyj również maxymalnego stężenia leku podanego na etykiecie. Plamki powinny zniknąć po 3 dniach takiej kuracji. Jeśli to nie pomoże to dla silnie zaatakowanych ryb możesz przeprowadzić kompiel krótkotrwałą w wodzie w której dawka leku wynosi 150% zalecanej przez producenta. Czas takiej kompieli to ok 20min,ale to tylko czas orientacyjny .Musisz oberwować rybę podczas kompieli i w razie jakichkolwiek niepokojących objawów ,przerwać kompiel.
Zapisane

ulunia
Nowy
*
Wiadomości: 24


« Odpowiedz #5 : Sierpień 06, 2004, 18:33:29 »

Dzięki za wszystkie rady ale to chyba jeszcze nie koniec moich kłopotów tzn rybek albo może już początek końca.... Wczoraj padła mi kolejna rybka (minorek ale cały był obsypany)a te co zostały: 3 neonki, 2 skalary. labeo i glonojad wyglądają dobrze. Apetyt mają (tzn lekko je karmię), wodę zmieniam co 3 dni na odstaną ok 50% na 29C i daję lekarstwo ale nie mogę wyłączać filtra na dłużej niż godzinę bo skalary już pływają przy powierzchni. Widzę jeszcze pojedyncze kropki na neonkach i labeo jest nerwowy (ociera się ale jest czysty) a skalary mają postrzępione płetwy piersiowe.
Zapisane
ulunia
Nowy
*
Wiadomości: 24


« Odpowiedz #6 : Sierpień 08, 2004, 18:41:24 »

Wydaje mi się, że koniec moich problemów z ospą Cheesy , ale naczytałam się jeszcze o nawrotach :?  więc myslę, że ostrożnie z optymizmem. Więcej śmierci już nie było.  Zacznę myśleć o nowej obsadzie ryb  ale dopiero za jakieś dwa tygodnie :!:
Zapisane
A-smi
Robert
Global Moderator
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1237



« Odpowiedz #7 : Sierpień 08, 2004, 19:39:29 »

Cytat: ulunia
 Zacznę myśleć o nowej obsadzie ryb  ale dopiero za jakieś dwa tygodnie :!:

I o kwarantannie rowniez.
Zapisane

pozdrawiam
asmi
ulunia
Nowy
*
Wiadomości: 24


« Odpowiedz #8 : Sierpień 08, 2004, 22:29:35 »

Ryby zawsze kupuję z tego samego sklepu Tongue . Nie jestem jeszcze  :roll: przekonana co do kwarantanny. Prawdopodobnie zrobiłabym to w jakimś słoiku co spowoduje na pewno wzburzenie wśród rasowych akwarystów(wogóle 2 tygodnie w słoiku odpada ale czytałam coś o odkażaniu ryb- to prędzej). Myślę że to choróbsko przywlekło się z mrożonymi ochotkami, chociaż w niektórych postach pisano że mrożenie zabija pierwotniaki. Pierwszy sukces za mną. Nawet wypróbowałam książke kucharską. Zapodałam moim rybkom ogórka, pietruszkę i kukurydzę. Myślę że naprawdę fajne rozwiązania można tu znależć. Dumam jeszcze nad korzeniem zamiast muszli. Tylko ten dąb mi nie pasuje. Dookoła spotykam jesion, jarzębinę i inne. Zastanawiam się jakie drzewo na pewno nie można wykorzystać przy hodowli rybek (pewnie iglaste ze wzlędu na żywicę - ale to domysły). Jaskinia z kamieni posklejana silikonem.....To naprawdę wciąga Shocked
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #9 : Sierpień 13, 2004, 01:27:26 »

Z kwarantanny nie rezygnuj. Kup małe akwarium, takie 20-30 litrów. Do tego niestety konieczne wydatki na kupno grzałki i filtra. Żwirek, rośliny i oświetlenie można sobie podarować. Czasem naprawdę szkoda obsady, nawet jak kupujesz tylko w jednym sklepie. Możesz nie robić kwarantanny i przez 10 lat i nic się nie stanie, a możesz raz trafić na chorą rybę, która przyczyni się do spustoszenia w akwarium. Lepiej dmuchać na zimne.
Zapisane
Silver
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 250


« Odpowiedz #10 : Sierpień 13, 2004, 08:00:14 »

święta racja  Sad
Zapisane
ulunia
Nowy
*
Wiadomości: 24


« Odpowiedz #11 : Sierpień 13, 2004, 08:26:26 »

No dobra przekonaliście mnie. Kupię rybki jak będę miała akwarium kwarantannowe Smiley .
Na razie jestem na dobrej drodze wyciągnięcia muszli z akwarium. Nazbierałam kamieni i zbuduję im prowizoryczne schowki. Robię to w sumie dla labeo, który ostatnio jakby posmutniał. Czy ta rybka
żeruje w nocy? Poza tym jest nieśmiała, chowa się. Często pływa (odpoczywa) pionowo i chyba tochę schudła. Może ona nie lubi suchego pokarmu?  Sad
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: