Mam pewien problem, moje akwarium (45L) stoi na szafce takiej a la pod telewizor. Problem polega na tym że szafka (można to w ogóle tak nazwać

) jest minimalnie, ledwo zauważalnie ugięta a pod akwarium jest kawałek wykładziny. Tylko że to co mnie niepokoi to szpara między środkiem blatu a akwarium, nie widać jej na pierwszy rzut oka ale można pomiędzy blat a akwa wsunąć np. kartkę. Linijki już się nie da wsunąć. Akwa stoi tak z pół roku, jest ono raczej po przejściach, ma trochę rysek na ścianach ale nie wiem jak wygląda dno, przypuszczam że podobnie. No i boję się trochę że dno mogłoby pęknąć. Co wy o tym wszystkim sądzicie?

Fotek nie zamieszczę bo i tak niczego na nich nie widać.