Witam!
Podepnę się pod ten wątek

Zaobserwowałem dziwne zachowanie moich gupików. Mam dwa samce i dwie samice oraz 7 młodziutkich gupiczków. Dwie samice zaczęły być dziwnie apatyczne, często "siedzą" na dnie. U jednej pojawiła się jakaś zmiana na ciele, tak jakby wyblakła na powierzchni powiedzmy 20mm^2. Rybki czasami się ocierają o kamienie na dnie (jakby się rzucały bokiem z pewnej wysokości), ale nie ma na ich ciele kropek, więc to chyba nie jest ospa(?). Młode nie okazują na razie żadnych zmian w zachowaniu (oprócz tego, że sporadycznie też się rzucają na kamienie i ocierają bokiem). Niestety nie dorobiłem się jeszcze akwarium kwarantannowego, więc nie mogę ich odseparować, ale widzę, że wszystkie powoli zaczynają się zachowywać dziwnie, więc ewentualne leczenie mogę przeprowadzić w zbiorniku głównym. Pytanie tylko czym je leczyć?
Woda nie zawiera NH4, NO2, natomiast NO3 na poziomie mniej więcej 10-25 (wynik pośredni na skali barw - niestety test paskowy). Akwarium ma miesiąc, rybki są w nim od jakichś dwóch tygodni (a wtedy przez chwilę NO2 i NO3 były wyższe) - czyżby to jakieś reperkusje dojrzewania akwarium? Co mam zrobić? Pomóżcie, proszę

Mam też otoski, które zachowują się w miarę normalnie. Pierwszy raz je mam, więc nie wiem jeszcze co jest dla nich normalne. Trochę sobie siedzą na kamieniach, trochę pływają. Czasami też mam wrażenie, że są nieco apatyczne (bo z tego co słyszałem powinny cały czas czyścić). Wg testu paskowego Tetry pH wody wynosi ~7.2, a GH ok. 10stopni, KH 6stopni. Temperatura wody 25stopni.
Dzięki za sugestie. Pozdrawiam
edit: jak teraz obserwuję akwarium, to nie widzę ocierania ryb. Natomiast jedna samica jest totalnie osowiała i apatyczna (złożone płetwy, pływa w jednym miejscu jak zbity pies), druga samica czasami jej wtóruje, ale generalnie pływa normalnie z resztą i przyjmuje pokarm (w przeciwieństwie do pierwszej, która nie podpływa do pokarmu). Samce gonią tą pierwszą, apatyczną. Na pewno nie jest to sygnał zbliżającego się porodu, bo rodziła półtora tygodnia temu i inaczej to wyglądało. Ewidentnie coś jej jest, ale poza osowiałością jakichś szczególnych symptomów nie przejawia. Brak wysypki, brak rozdęcia brzucha. Co to może być?