Dobra więc już teraz gdy emocje opadły opisze wszystko na spokojnie liczę na Waszą pomoc... wczoraj wieczorem zobaczyłem wielkie poruszenie w akwarium więc pomyślałem, że się gupiczka okociła i ganiają młode jednak zauważyłem, że neonki są bardziej zainteresowane i ruchliwe niż gupiki (to jednak możliwe xD ) więc przypatruje się dalej a tu krewetki wariują i moim oczom okazuje się amano ganiana przez samców i neonki w sumie wszystkie rybki sam widziałem jak sporo ikry jej ucieka i neonek ja pożera łapczywie (ich przysmak kanibale

) hehe wziołem ją więc i przerzuciłem do 8 litrówki o tym aby nie zasalać czytałem.... od wczoraj minął dzień i krewetka siedzi sobie w mchu, że ledwo ją widać ikrę nosi dalej...
A teraz moje dylematy...
1. Z tego co czytałem najlepiej krewetkę przenieś do pustego małego zbiornika (bez roślinek itp. żeby było widać ikrę i larwy)
2. Od wczoraj wygląda strasznie taka no wiecie ( jak gupiczka w kotniku) więc rozważam dorzucenie do niej samca (nie zje ikry....?)??
3. Woda w akwarium jest odstana i próbowałem rozmnożyć neonki pierwsza ikra spleśniała a drugiej nie było... o parametrach wody pisałem ale boje się o ikrę... i te bakterie... mogę wziąć wodę z ogólnego akwa
4. jakie parametry chociaż temperaturę i ph
5. Co z oświetleniem nie przeszkadza? (pozostałości po neonkach hehe) i gdzie szukać tych larw przy powierzchni w toni czy przy dnie?
P.S. Troszkę ikry już złożyła ale nie tak wiele jeszcze można zmieniać wszystko i poświęcić kilka ziarenek... liczę na szybką odpowiedź i dziękuje za dotychczasowe rady. Dodam jeszcze, że na przełowienie larw do słonej wody mam 8 dni ja jednak nie mam tyle akwa żeby to zrobić dlatego poczekam aż złoży tą ikrę i ją wpuszczę do ogólnego a tak nawiasem mówiąc drugą właśnie nosi jajeczka więc będzie okazja kolejnej próby jakby coś