bo już się w sumie pogubiłam...
w moich czarnych wodach od lat pływają na dnie liście dębu. robie z nimi tylko tyle, że czyszczę z wierzchu szczoteczką do zębów (osobną mam do nich, nie myślcie sobie ;P), później 5min kąpieli w mfc, a potem do wiaderka z odpowiednią wodą i niech zatoną. dopiero wtedy do akwa.
jeszcze nigdy mi się nic nie zalęgło, rybki zdrowe itd.

ale, ostatnio doczytałam się, że można też wrzucać liście buku i olchy, a klony i jesiony odpadają. i że jeszcze do akwa nadaje się susz z pokrzywy.
czekam na info od Was

z góry dzięki za pomoc