Koledzy i Kolażanki,
wiem, że być może to jest n-ty wątek na ten temat ale potrzebuję i proszę Was o pomoc. Naczytałem się o glonach itp, ale nie jestem w stanie zidentyfikować co zaatakowało moje akwa i jak sobie z tym poradzić...
Tak na prawde wszystko było pięknie (znaczy nie tak jak teraz) do momentu dodania oświetlenia. Krótko o zbiorniku:
126 L,
PH - 7,0
KH - 7-8
GH - 14
NO3 - 10-15
Nazożenie CO2 - bimborwnia, pod żabienicą kulki, i PG o czym dalej...
Oświetlenie 2 x 18W + 2 x 24 (dodane) = 84W - czas oświetlenia 11,5h
Podmiana wody raz na tydzień 10L teraz będzie 20L
Ogółem tak to mniej więcej się przedstawia:
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,11787.msg98029.html#msg98029Dodałem świetlówki i pierwsze dwa dni było pięknie rośliny bąbelkowały że aż miło, poszły do góry... super... Potem nagle wszystko stanęło... i ojawiły się one...
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ca634738fae9c73a.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/274406e94a67491a.htmlTo podejrzewam są okrzemki (zastanawiam się czy wywalić piaskowiec)?? ale przecież okrzemki lubią jak jest ciemno

Pomyślałem okrzemki ustąpią a roślinom zaczyna brakować pożywki więc wlałem PG classic (przyznam się że podwójną dawkę

), bo chciałem żeby wróciło do stanu poprzedniego. Trochę to pomogło, bo babelki sie znów pojawiły ale na krótko...
No a potem to coś rzuciło się na rośliny:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27a0f7fd8b491884.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ba872217f24869d5.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/424e9c8dc8c4d550.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c2d261b7e4bfd0db.html (najlepsze zdjęcie ale to jest tylko na paru liściach, na innych jest to bardziej jakby zbity nalot bez żadnych włosków)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aac20a2809dbe555.htmlnajgorzej wygląda mech:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/17e42a9398da5445.htmlTo już raczej nie są okrzemki, choć właśnie może są... Ogółem moje brzanki i kiryski i otosek bardzo chętnie podskubują zasyfione liście. Mechaniczne czyszczenie pomaga ale nie jest rozwiązaniem bo narośl powraca. Podmiana wody w weekend 20L mało pomogła. Przygotowuję się do mega czyszczenia liści i sporej podmiany wody ale boję się że działam tylko doraźnie.
Bardzo proszę o pomoc w identyfikacja napastnika i wskazówkach jak z nim postępować, aby na trwale uniknąć zaborów. Znaczy zmiększyć/zmiejszyć czas naświetlenia, nawozić/nie, podmieniać wode (jak czesto), usunąć zainfekowane liście czy tylko skrobać? Jeżeli jakieś dodatkowe dane powinien podać to jakie. Z góry dziękuję za zrozumienie mojego problemu i pomoc.