|
margin
|
 |
« Odpowiedz #30 : Styczeń 16, 2010, 09:35:13 » |
|
Raz korzystałam z wysyłki rybek przesyłką kurierską, rybki dotarły żywe i zdrowe (żyją u mnie do dzisiaj), inna sprawa, że było to w lecie. Ale nie o tym chciałam napisać. Kiedyś byłam w dużym sklepie akwarystycznym w Rzeszowie, gdzie kurier dostarczył zwykłe tekturowe pudełko z naklejkami Lufthansy, a w środku były małe foliowe woreczki, przesypane kulkami ze styropianu, w tych woreczkach.... otoski. Tak właśnie wygląda transport rybek i nic dziwnego, że potem są z nimi problemy, albo wszystkie padają, Nie wiem ile było żywych w tej paczce, bo zostały szybko wyniesione na zaplecze.
|