Jak już tak bardzo chcecie kombinować i nie chcecie niszczyć zbiornika, to możecie zrobić zewnętrzny przelew (podejrzewam, że już to ktoś wcześniej wymyślił, opatentował i sprzedaje, ale osobiście nie widziałem). Postaram się opisać o co mi chodzi, jak by było niezrozumiale to dajcie znać to narysuję

.
Na bocznej ściance doklejamy/zawieszamy sześcian ze szkła równo z górną krawędzią (takie małe akwarium przyczepione bokiem do dużego) i łączymy te dwa zbiorniki dwoma rurkami "odwrócone U" których końce w dużym akwa mogą być dość głęboko (tak żeby poziom nigdy nie spadł poniżej tej rurki), a w małym są tuż nad dnem. W małym zbiorniku wiercimy 2 otwory, pierwszy kilka cm nad dnem (koniecznie kilka cm powyżej ujścia U-rureki), kolejny tuż nad pierwszym. W oba wstawiamy przeloty i rurki i odprowadzamy do położonego na dole zbiornika. W dolnym zbiorniku (tym z rybami) instalujemy pompę która będzie podnosiła wodę z powrotem do zbiornika nr 1.
Jak to ma działać: duże akwa nr 1 wraz z doklejonym małym przy pomocy U-rurek tworzą układ naczyń połączonych więc będą dążyły do wyrównania poziomów. Dwie rurki są tak na wszelki wypadek jak by się jedna zapchała/zapowietrzyła. Woda z małego zbiornika będzie się wylewała przez boczne otwory (rurami do dużego zbiornika na dole) ale ponieważ będą one powyżej ujścia U-rurki a poniżej poziomu wody w dużym zbiorniku nasze naczynia połączone będą działały nadal. Dolny otwór jest podstawowy, w razie jego zapchania mamy otwór górny. Woda z dolnego zbiornika będzie pompowana z powrotem do górnego. Dla pełnego bezpieczeństwa można wlot do pompy umieścić 2-3 cm poniżej poziomu wody, jeżeli nasz przelew się zapcha, pompa wypompuje wodę tylko do poziomu wlotu po czym prawdopodobnie się spali, ale chociaż unikniemy zalania mieszkania (będzie chłodzona wodą więc przy odrobinie szczęścia się nie spali)
W sumie zbiornik przelewowy możemy wykonać w wersji ekonomicznej np. z pojemnika na kanapki

, a rurki wkleić na stałe klejem do rur, lub wykorzystać starą niepotrzebną kaskadę (lub kupić nową chińską za parenaście złotych) - ta druga opcja będzie chyba najbardziej estetyczna.
Koniecznie należy zwrócić uwagę przed montażem żeby pojedyncza "droga" wody miała większą przepustowość niż nasza pompa i wziąć pod uwagę to że dzięki kolankom przepływ wody może nam się zmniejszyć nawet o połowę.
Ps. Nigdy czegoś takiego nie robiłem, ale musi zadziałać z tym, że nie wiadomo gdzie może się zepsuć
