Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Komin - wloty wyloty... co i jak...  (Przeczytany 2785 razy)
Piterix
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 908



« : Maj 01, 2011, 18:18:41 »

Problem wygląda tak: Akwarium 250x60x60 ma stanąć w rogu pokoju. Szafka już jest o wymiarach 250x60x100. W jaki sposób podłączyć - wypływ wody i dopływ świeżej wody (stała podmiana), 2 filtry zewnętrzne i kable od oświetlenie, od sondy PH...  przy założeniu, że szafka i akwarium mają przylegać do ścian w narożniku pokoju.
Wymyśliłem tak:
- Szafkę i akwarium dosuwam stawiam komin w baniaku z 7 otworami - 1 wylot wody z akwarium, 1 doprowadzenie kranówki, 2 z filtra, 2 z drugiego filtra i jedna rurka pusta na kable. Co o tym myślicie ?

Jest też druga opcja - krótszy bok odsunę od ściany jakieś 2-3 cm czy wtedy jest sens budowy komina dla samej tylko stałej podmiany wody... bo resztę poprowadzę po prostu z boku zbiornika... jak to wygląda z punktu widzenia bezpieczeństwa i fukcjonalności obsługi akwarium ?
Zapisane

Zapraszam do komentowania mojego baniaka. Ostatnia aktualizacja 08.09.2013 . http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/piterix-900l-ogolne-krotka-relacja-z-zakladania/
badrass
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 744


Mówi sie trudno i płynie sie dalej...


« Odpowiedz #1 : Maj 01, 2011, 18:53:38 »

Witaj!
Mnie się wydaje, że druga opcja wymaga mniej zachodu, więcej miejsca w baniaku, mniej kombinacji ( a kto Ci będzie tam zaglądał co masz za boczną szybą.
PS Ładny litraż się szykuje.
Pozdrawiam
Zapisane

Było.... wiele baniaków ale najbardziej tęsknię do tego pierwszego, gdzie nie miałem żadnych doswiadczeń, a każdy nowy listek zielska cieszył, aż serducho kołatało.
Piterix
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 908



« Odpowiedz #2 : Maj 01, 2011, 21:12:17 »

Czyli druga wersja bez komina ? W rozmowie ze szklarzem, stwierdził, że teraz wszyscy robią kominy. Przy tym litrarzu ma to sens - ale.... Moje obawy przeciw kominowi i 7 dziur w nim - 7 dziur to dużo - w tym miejscu zbiornik będzie jak sito i z całą pewnością trącę którąś z rurek wystających ponad komin (szczególnie tą z przewodami), a wtedy zadziała jak dźwignia i... komin urwany..., a przeciw ciągłej podmiany wody z kominem:

- tak naprawdę nie wiadomo ile tej wody się podmienia w tygodniu czy miesiącu i z ekonomicznego punktu widzenia lepiej podmienić na raz 20% niż przez cały tydzień wylewając przy tym zmieszaną wodę (czysta+ brudna przy ciągłej podmianie)
- dziury w dnie akwarium nie napawają mnie optymistycznie - naprężenia w dnie, w szybach bocznych itd.
- stały przepływ wody rodzi niebezpieczeństwo zalania - przy zapchaniu rury wylotowej - oczywiście będzie też rewizja, ale jak się zapcha żwirem i roślinami po prostu odpływ - nawet nie całkowicie - to akwarium się napełni do pełna i zacznie się przelewać,
- ryby skaczą, krewetki wychodzą, i mogą wpaść do komina - w przepływie to nie przeszkodzi, ale ryb szkoda...

Za automatyczną, stałą podmianą wody:
- Zdrowiej dla ryb i roślin - ciągłe odświerzanie wody, stabilne parametry, niewielkie prawdopodobieństwo kumulacji jakichś nieprzyjemnych pierwiastków (przed wlaniem wody z kranu przechodzi ona filtrację)
- Czas - niczego nie trzeba pilnować, wszystko dzieje się samo...  i w każdej chwili jednym zaworem można to wyłączyć.

Sprawa jest dość pilna bo akwarium jest już zamówione, szklarz czeka na decyzję gdzie wiercić dziury, szafka stoi i stolarz też się pyta gdzie wiercić otwory... a ja ciągle nie wiem...
 
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2011, 08:11:24 wysłane przez Piterix » Zapisane

Zapraszam do komentowania mojego baniaka. Ostatnia aktualizacja 08.09.2013 . http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/piterix-900l-ogolne-krotka-relacja-z-zakladania/
badrass
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 744


Mówi sie trudno i płynie sie dalej...


« Odpowiedz #3 : Maj 02, 2011, 17:17:47 »

Chyba sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Te 7 dziur - niby będą w kominie więc są naokoło wzmocnione sciznkami komina... ale właśnie jak coś ci wpadnie, poruszysz rurką, gdzieś coś się zatka. Sam się zastanów czy aby napewno jest Ci potrzebny przelew, czy to tylko chwilowa fanaberia.
Wiem po sobie, że cuda dzieją się czasami pomiędzy przelewem, a sumpem. Cztery lata temu zbudowałem sobie baniak ok. 120l z filtrem przelewowym i uwierz mi jak nie siorbanie wody, to kupa młodych mieczyków i molinezji pływała w przelewie. Sprawa zakończyła się tym, że w miejscu styku miejsc otworowych z szafkoą zrobił się delikatny przeciek - takie małe sączenie, które trało dłuższy czas. W wyniku tej nieszczelności napuchł blat szafki i pękło dno akwarium.
Więc zastanów się czy Ci to jest niezbędne do funkcjonowania akwarium.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2011, 18:55:22 wysłane przez badrass » Zapisane

Było.... wiele baniaków ale najbardziej tęsknię do tego pierwszego, gdzie nie miałem żadnych doswiadczeń, a każdy nowy listek zielska cieszył, aż serducho kołatało.
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: