Witam.
Mój problem jest następujący. Moje akwarium to obecnie 312,5 l
http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/cardangel-44-5-l-towarzyskie/30/ w części wyłożonej piaskem chciałem sobie załozyć taki niewybredny trawniczek. Na pierwszy rzut poszedł Hemianthus micranthemoides ale w pierwszym podejściu pandy były sprytniejsze i go wyrwały. Podejście drugie przykryłem Henia siateczką i czekałem 2 tygodnie. po odkryciu to co zostało z Henia powędrowało ku powierzchni razem z siatką. Dałem sobie spokój z Heniem
Nadszedł czas na Glossostigma elatinoides. Sytuacja miała się podobnie jak z Heniem. Nic z tego nie wyszło.
Dziwi mnie ten fakt bo Riccia fluitans rośnie mi w podłożu bardzo ładnie więc czynnik światła odpada.
Teraz do sedna. Po porównaniu wymagań Henia, Glossostigmy i Ricci co do światła to Riccia ma największe a rośnie u mnie pod wodą doskonale. Jeżeli chodzi o parametry wody nawożenie to roślinki raczej nie narzekają bo po cotygodniowej przycince mam dosyć sporo zielska na zbyciu. Glonów i innych takich nie posiadam w stopniu ofensywnym więc nie wiem w czym jest rzecz że ani Glosioa ani Heniu nie chcialy u mnie się zadomowić.
Czy przyczyną może być fakt że pochodziły one z innego rejonu polski niż lubuskie co wiąże się z jakością lub innymi właściwościami wody??
Proszę o odpowiedź specjalistów w tej dziedzinie lub doświadczonych. Gdybanie nie na temat nie mile widziane:)